O przebadanie pomieszczeń inżynier został poproszony w związku z planowaną rewitalizacją domu konwersów. W ich pomieszczeniach ma zostać zorganizowane zaplecze gospodarcze oraz galeria i muzeum.

W trakcie prac badawczych Niewalda trafił na przelotowe otwory w ścianach. Prawdopodobnie funkcjonowały one jako chłodzące szafki ścienne na jedzenie. - Były one umieszczone tuż obok drzwi wejściowych do cel i miały dwoje drzwiczek - od strony sieni i od strony celi. W tych szafkach mnisi przechowywali tygodniowe zapasy żywności na posiłki poranne i wieczorne – powiedział Niewalda.

Jak wyjaśnił, dyżurny mnich roznosił raz w tygodniu zapasy żywności i wkładał je do szafki w każdej celi od strony sieni, a kameduła wyjmował je - w porze posiłku - z drugiej strony. - Szafka spełniała funkcję lodówki, ponieważ grube mury zachowywały chłód - zaznaczył architekt.

Niewalda odsłonił w ścianach domu konwersów także nisko umiejscowione łuki nad pierwotnymi wejściami do cel i - również nisko położone - łuki okienne. Wyciągnął z tego odkrycia wniosek, że podłoga w budynku została wtórnie podwyższona o około metr.

Architekt przypuszcza, że pod całym domem konwersów zostały zasypane obszerne piwnice użytkowe. Podobne podpiwniczenie istnieje bowiem pod południowym rzędem mnisich domków w Pustelni Srebrnej Góry na krakowskich Bielanach. Wygląd rytwiańskiego domu braci konwersów od strony południowej również sugeruje, że jest pod nim podpiwniczenie.

Na dziedzińcu między kościołem a domem konwersów, pod betonową płytą, prawdopodobnie znajduje się - analogicznie jak na Bielanach - zbiornik na wodę. Kameduli zbudowali go jako rezerwuar wody gruntowej i opadowej, której używali m.in. do prania i innych celów. Z powstaniem zbiornika związane mogło być nadsypanie klasztornego dziedzińca, zasypanie podpiwniczeń i podwyższenie poziomu podłóg w budynku, a tym samym poziomu drzwi i okien. - Potwierdzenie tych hipotez powinny przynieść kolejne prace odkrywcze - uważa Niewalda.

żar/Onet.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »