Zdaniem Kalisza postawa Milewskiego świadczy o tym, że od 23 lat niestety są sędziowie, a nawet prezesi sądów okręgowych, którzy nie wiedzą, na czym polega zawód sędziego. - Jeżeli ktoś wpływa na działalność sądu w konkretnej sprawie bądź prezesa jako prezesa w kategoriach chociażby ustalania składu, trzeba powiedzieć: "Dziękuję, do widzenia", odłożyć słuchawkę. Powiedzieć: "Pan przekracza granice prawne" - podkreślił Kalisz.

- Po posiedzeniu KRS, zwołam komisję sprawiedliwości ws. sędziego Milewskiego. Zaproszę przewodniczącego KRS i ministra Gowina. Chcę debaty na temat sytuacji w sądownictwie - mówi gość "Kontrwywiadu" RMF FM.

 

Tylko powiedzieć kilka słów przez telefon? A co z zawiadomieniem właściwych organów o próbie stosowania nacisków politycznych? Tym niemniej, jeśli postkomunista mówi, że coś tu nie gra, wiedz, że coś się dzieje...

 

AM/RMF FM/Wirtualna Polska