Libijski lider, podejrzewany o wspieranie terroryzmu w latach 80-tych, zorganizował w niedzielę w Rzymie spotkanie z młodymi kobietami wyselekcjonowanymi przez agencję Hostessweb. Zaproszono je do luksusowego hotelu, a następnie przewieziono autokarami do rezydencji libijskiego ambasadora w Rzymie. Miały dostać za wieczór od 50 do 60 euro. Dziewczyny nie wiedziały wcześniej, co tak naprawdę mają robić w ten wieczór i z kim się spotkają.

W agencji "złożono zamówienie" na kobiety mierzące 1,70, dobrze ubrane i miłe. Dozwolone były dekolty i mini-spódniczki.

Kadafi zrobił "wejście" przed godz. 23. i zaskoczył młode dziewczyny, które myślały, że będą uczestniczyły w jakimś święcie. Przez ponad godzinę wykładał Włoszkom historię i mówił o relacjach między Islamem i Zachodem oraz o roli kobiety. Towarzyszył mu ambasador libijski, tłumacz i dwie amazonki w wojskowych strojach, pisze "Corriere della Sera" cytując młode dziewczyny.

Zanim podarował każdej z nich egzemplarz "chwalebnego Koranu" przekonywał je: - Nawróćcie się na islam, Jezus był wysłany do Hebrajczyków, a nie do was. Mahomet, przeciwnie, był wysłany do wszystkich ludzi. - Wy myślicie, że Jezus został ukrzyżowany, ale to nieprawda. To Bóg go zabrał do nieba. Oni ukrzyżowali kogoś, kto był do niego podobny - przekonywał dziewczyny Kadafi, donosi "La Stampa".

Według dziennikarki agencji Ansa, która była na spotkaniu jako hostessa, Libijczyk przekonywał zgromadzonych, że Jezusa zabili żydzi, gdyż chciał sprowadzić religię mojżeszową na sprawiedliwą drogę.

Libijski przywódca przyjechał do Rzymu na rozpoczęty w poniedziałek trzydniowy szczyt Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO).

 

MaRo/Lefigaro.fr

 

Zobacz także:

Kadafi chce wymazać Szwajcarię z mapy

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »