- FIFA to skorumpowana organizacja, która porywa ludzi i lansuje niewolnictwo. Kupuje zawodników z biednych państw, umieszcza ich w obozach treningowych krajów bogatych i potem z zyskiem sprzedaje – uważa libijski dyktator. Ciekawe, czy ma na myśli także swojego syna, Saadiego Kadafiego, który od kilku lat grzeje ławkę w klubach włoskiej Serie A, takich jak Perugia, Sampdoria Genua, czy Udinese.

Zdaniem polityka, który jest także właścicielem 7,5 proc. udziałów w Juventusie Turyn, pieniądze z handlu ludźmi powinny zostać przeznaczone na pomoc biednym krajom w organizacji mistrzostw świata. Libia ubiegała się o organizację tegorocznego Mundialu, jednak z powodu niespełnienia wymagań FIFA została zdyskwalifikowana przed głównym konkursem. Dotychczas ani razu jej reprezentacja nie występowała na najważniejszym piłkarskim turnieju drużyn narodowych.

sks/Sport.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »