- W krótkim czasie powinny się rozpocząć prace nad ustawą o TK w oparciu o projekty PiS i PSL - zapowiedział po spotkaniu u marszałka Sejmu prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jak podkreślił, będzie to rozwiązanie przejściowe, projekt ostatecznej ustawy przygotują eksperci. Zapewnił też, że PiS jest gotowy na "daleko idący kompromis".

- Nie rozpoczniemy też rozmów od kapitulacji, a taki jest sens propozycji dot. publikacji wyroku TK - dodał prezes PiS. Zaznaczył jednocześnie, że: "jeśli jest wola do zmiany konstytucji, to PiS jest gotowy na takie rozwiązania". W ocenie Kaczyńskiego, TK: "został sparaliżowany przez samego prezesa Andrzeja Rzeplińskiego i sam Trybunał Konstytucyjny". - To nie rząd PiS sparaliżował Trybunał, to nie jest wina większości w parlamencie - podkreślał. - Winny jest tu prof. Rzepliński, który nawet nie jest prawnikiem. Skończył studia i zajmował się socjologią - mówił Kaczyński.

- Można rozpocząć prace nad przejściową ustawą o TK - w oparciu o projekt Prawa i Sprawiedliwości oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego - kontynuował Kaczyński. Zaznaczył jednocześnie, że: "nie można ponownie wybierać sędziów, którzy są wybrani na dziewięć lat, nie ma mowy o wymianie wszystkich sędziów".

Lider PiS zaznaczył również, że: "projekt, który przedstawiło PiS, jest projektem daleko idącego kompromisu". - Jesteśmy otwarci na inne postulaty, (...) ale jest warunek - nie jesteśmy w stanie poważnie traktować projektów, które wprowadzają zasadę, że - w gruncie rzeczy - to korporacja prawnicza wyłania członków TK. Oznaczałoby to, że jest suweren i władza wyższa, która kontroluje z demokratycznych wyborów - mówił Kaczyński.

- Jeżeli chodzi o sprawę wyboru członków większością 2/3, to jesteśmy w stanie to rozważyć, ale na bazie częściowej zmiany konstytucji. Przy szerszym porozumieniu jest to możliwe. W ramach obecnych rozwiązań konstytucyjnych nasi poprzednicy mogli wybierać członków TK i takie samo prawo przysługuje nam - dodał.

Odnosząc się do samego spotkania opozycji ws. sporu o TK, Kaczyński zaznaczył, że: "dzisiejsza rozmowa, z tymi, którzy pojawili się na spotkaniu, była konstruktywna". Spotkanie odbyło się z inicjatywy marszałka Sejmu, na które zostali zaproszeni wszyscy liderzy partii opozycyjnych z parlamentu. Ostatecznie pojawili się tylko politycy PSL. PO, Kukiz'15 oraz partia Ryszarda Petru odmówiły udziału. - Jeżeli ktoś chciałby wrócić do rozmów, to zaznaczam, że to jest możliwe - podkreślał Kaczyński w trakcie konferencji prasowej.

kol/onet