- Bardzo zawiódł przewodniczący Unii Europejskiej – mówię o Donaldzie Tusku – mógł przecież rozgrywać tę sytuację inaczej, tak, żeby kwestia przyjmowania uchodźców była domeną polityki zagranicznej – mówił w Radiu Koszalin Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS odniósł się do swojego spotkania z Andrzejem Dudą.

- Tutaj mamy krainę absurdu – powiedział o medialnej krytyce tego spotkania. - Cóż z tego, że szef partii, która wysunęła pana prezydenta jako kandydata na najwyższe stanowisko się z nim spotyka. Tutaj PO i jej sojusznicy, jak pan Palikot, to jest krew z krwi PO, nie mając żadnych argumentów wysuwa to. Pan Kwaśniewski bywał na zjazdach partyjnych jako prezydent. To liczenie, że poprzez media da się ludziom wmówić wszystko. Spotykam się od czasu, do czasu z prezydentem i to jest najnormalniejsze na świecie.

Kaczyński ostrożnie komentował sondaże dające jego partii dużą przewagę nad Platformą Obywatelską.

- Sondaże są różne, łatwo sprawdzić, że gdy były złe, mówiłem że nie one decydują. Teraz, przeciętnie rzecz biorąc, mamy 15-18% przewagi, i to wystarczy, żeby zdobyć samodzielną większość. To nie sondaże są decydujące. To dopiero 25 października będzie wiadomo jaki jest wynik wyborów. Musimy zrobić wszystko w każdym okręgu, by wynik był jak najlepszy i pilnować, by wybory były uczciwe, a to wymaga wielkiej mobilizacji społecznej. Pojawiają się młode twarze, choćby pan Szefernaker na koszalińskiej liście. Uważamy, że pewna liczba młodych ludzi wejdzie do parlamentu. Pan Szefernaker ma 29 lat, odegrał bardzo poważną rolę w kampanii prezydenckiej. To naprawdę znakomity młody człowiek. Na pierwszym miejscu mamy super znakomitego posła i wyjątkowego człowieka jakim jest poseł Hoc, ale za nim jest pan Szefernaker. Mamy mocne listy, możemy zabiegać o bardzo dobry wynik. Sondaże są zachęcające, nie ukrywam, że przewaga nad PO mi się podoba, ale to tylko sondaże – podkreślił Jarosław Kaczyński.

W odniesieniu do sprawy przyjmowania przez Polskę uchodźców, prezes największej partii opozycyjnej skrytykował zachowanie przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska.

– Trzeba pomóc, ale w sposób racjonalny, który będzie hamował ten wielki napływ [imigrantów]. Bo jeśli tego nie zrobimy, to ten napływ będzie trwał i zdemoluje Europę. I zdemoluje także Polskę. Nie ma powodu, żebyśmy tworzyli sobie zagrożenie. Bardzo zawiódł przewodniczący Unii Europejskiej – mówię o Donaldzie Tusku – mógł przecież rozgrywać tę sytuację inaczej, tak, żeby kwestia przyjmowania uchodźców była domeną polityki zagranicznej. Zawiedli też inni, ci, którzy tutaj rządzą. Doszło to rozszczelnienia naszego kraju. Dalszych przebieg wydarzeń może być bardzo, bardzo różny.

Kaczyński dodał, że państwo musi zadbać w pierwszym rzędzie o swoich obywateli.

- W tej sprawie [uchodźców] powinniśmy potrafić sięgnąć do kiesy, chociaż nie jest ona specjalnie bogata, ale powinniśmy to zrobić. Natomiast nie powinniśmy dawać sobie wmuszać czegoś, czego ogromna część polskiego społeczeństwa nie chce – ocenił.

KJ/300polityka.pl