"Nie złamią nas ani próbami puczu, ani presją. Po naszej stronie jest determinacja i mandat społeczny. Wiemy, gdzie są nasze słabości i je naprawimy, żeby jeszcze szybciej ruszyć do przodu" - powiedział szef PiS Jarosław Kaczyński w rozmowie z tygodnikiem "wSieci".
W sprawie protestów opozuycji w Sejmie Kaczyński mówił wprost o "próbie puczu". Jak dodawał, już wcześniej do PiS docierały sygnały o możliwej próbie przejęcia władzy taką droga.
"Tu się mogę pochwalić. Podczas uchwalania budżetu powiedziałem do posłów, z którymi siedziałem: Zobaczycie teraz będą próbowali zablokować Sejm. I tak się stało. To była poważna próba sparaliżowania władzyw sposób siłowy, niedemokratyczny. Jej podstawą było założenie, że nie uchwalimy budżetu" - stwierdził Kaczyński.
Prezes PiS przekonuje, że opozycja chciała uniemożliwić uchwalenie budżetu i twierdzić, że państwo jest w kryzysie, bo... nie ma budżetu. PiS jednak "nie dał wciągnąć się w tę pułapkę i budżet został sprawnie oraz legalnie uchwalony".
Zapewnia, że sprawa dziennikarzy w Sejmie była tylko pretekstem. Gdyby nie ona, znaleziono by coś innego. "yli przygotowani na tę akcję. Zamówili kanapki do Sejmu, mieli gotową scenę i zmobilizowany aktyw przed Sejmem. To była planowana awantura" - mówił były premier.
weg/wSieci
