Marszałek Sejmu Ewa Kopacz zapowiada, że jeśli taki wniosek wpłynie do laski marszałkowskiej, to zostanie rozpatrzony. Kopacz zapowiedziała, że - przede wszystkim - będzie poddany dokładnym analizom prawnym w biurze legislacyjnym oraz biurze analiz sejmowych. Zaznaczyła również, że wniosek musi zawierać profesjonalny akt oskarżenia.

 

Posłanka PO Małgorzata Kidawa-Błońska przypomina, że potrzebna jest jeszcze opinia prawna sprawie wniosku. Parlamentarzystka zapewnia, że klub złoży wniosek, gdy będzie w stu procentach pewien, że jest on gotowy.

Joachim Brudziński z Prawa i Sprawiedliwości uważa, że powrót do kwestii postawienia Jarosława Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu stanowi próbę odwrócenia uwagi od prawdziwych problemów. Zdaniem posła, PO chce "przykryć" aferę Amber Gold, która negatywnie odbiła się na wizerunku partii.

 

Co ciekawe, również Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota jest zdziwiony powrotem do tego tematu. Zapowiada jednak, że jego partia poprze ewentualny wniosek.
 

 

Bezwarunkowe poparcie dla wniosku zapowiada też Sojusz Lewicy Demokratycznej. Wojciech Olejniczak mówi, że ma on solidne podstawy prawne i dodaje, że działania Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry doprowadziły do tragedii. Zdaniem Olejniczaka o ewentualnej winie lidera PiS i byłego ministra sprawiedliwości powinien rozstrzygać Trybunał Stanu, a nie politycy czy dziennikarze.

 

Trzeba przyznać, że takie zagrywki Platforma Obywatelska - ku uciesze lemingów - ma opanowane do perfekcji. Często bije od nich trywialną bezczelnością. W tym przypadku ocierają się o zwykłe chamstwo - wyciąga się sprawę śmierci posłanki, aby przykryć powiązania platformersów z cinkciarzem od "złotego interesu".

 

AM/IAR/Onet.pl