Z dużą dozą poczucia humoru Jarosław Kaczyński podszedł do projektu raportu końcowego z prac komisji śledczej badającej śmierć Barbary Blidy. Zaproponował rządowi swoje zesłanie na Syberię. - Już kupuję kożuch – powiedział.

 

- Mam taką propozycję do rządu. Sądzę, że i minister Kalisz będzie ogromnie zadowolony z tego. Są właśnie świetne stosunki z Rosją, premierem Putinem, więc może by wynajęli jakiś obóz na dalekiej Syberii, bo chciałbym znaleźć się niedaleko Chodorkowskiego – powiedział były premier.

 

Dopytywany o swoje stanowisko dotyczące raportu dodał: już się pakuję, wybieram na Sybir, bo sądzę, że Tusk z Putinem już ustalili jakieś miejsce. - Przygotowuję się już. Kupię sobie kożuch - żartował Kaczyński.

 

Z humorem do wniosków z projektu raportu komisji śledczej podchodzi również Zbigniew Ziobro. Postulat postawienia siebie przed Trybunałem Stanu nazywał humorystycznym. - Traktuję tę historię z Trybunałem czysto humorystycznie i na wesoło. Myślę, że należałoby pana Ryszarda Kalisza prosić o kolejnego rodzaju wydarzenia, gdyby nie to, że jednak tłem tej sprawy jest dramat i tragedia. Jest śmierć posłanki Blidy, na której pan poseł Ryszard Kalisz i jego koledzy zbijają partyjny kapitał w poczuciu dużych wyrzutów sumienia, że nie reagowali wtedy, kiedy pani Barbara Blida była wciągana w korupcyjne uwikłania - mówił Ziobro.

 

- Powinienem być zobowiązany Ryszardowi Kaliszowi, czy jak niektórzy chcą „tęczowemu Ryśkowi”, który ostatnio dał się poznać jako świetny tancerz na paradach. Myślę, że w takiej roli wypada znacznie lepiej, wiarygodniej, niż w tej, w której dzisiaj usiłował odgrywać sceny, teatr - dodał były minister.

 

Przewodniczący komisji śledczej badającej śmierć Blidy Ryszard Kalisz przedstawił dziś projekt raportu, w którym znajdują się m.in. postulaty złożenia wniosków o postawienie przed Trybunał Stanu byłego premiera Jarosława Kaczyńskiego oraz byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro.

 

żar/Tvn24.pl