Wczoraj Rada Polityczna Prawa i Sprawiedliwości przyjęła uchwałę ws. warszawskiej afery reprywatyzacyjnej. W odniesieniu do treści dokumentu prezes PiS Jarosław Kaczyński wezwał prezydent Warszawy, Hannę Gronkiewicz-Waltz, do dymisji. Były premier zwraca uwagę, że w każdym demokratycznym państwie tak skompromitowany polityk podaje się do dymisji i jest to najzupełniej normalne. Tylko nie w wydaniu PO.

"Uchwała jest wezwaniem do tego, żeby w Polsce ci, którzy nieustannie odwołują się do standardów europejskich zaczęli je sami stosować. Nie ma na zachodzie Europy państwa, żeby osoba tak skompromitowana jak Hanna Gronkiewicz-Waltz nie musiała podać się do dymisji. My wzywamy nie do referendum, ale do dymisji. Powtórzę, ktoś tak skompromitowany w każdym państwie demokratycznym o utrwalonej demokracji nie mógłby zwlekać z dymisją. To, co się dzieje to patologia polskiej demokracji, chcielibyśmy tą patologię zlikwidować. Hanna Gronkiewicz-Waltz jest osobą, której obecność w polityce jest personifikacją tej ciężkiej patologii."- powiedział Kaczyński.

Rada Polityczna PiS w treści uchwały zarzuca prezydent Warszawy czerpanie korzyści z reprywatyzacji. Oprócz wezwania Gronkiewicz-Waltz do dymisji w tekście pojawia się także apel do przewodniczącego PO, by zwrócił się on do Gronkiewicz-Waltz o oddanie pieniędzy za przejętą kamienicę i rezygnację z funkcji partyjnych.

JJ/Fronda.pl