Kaczyński zdecydował się zabrać głos - jak twierdzi - w odpowiedzi na postulat premiera, o potrzebie publicznej debaty na tematy bioetyczne.
Zdaniem szefa PiS-u, obecny status prawny eutanazji jest wystarczający i nie ma potrzeby wywoływać następnej burzy. Są ważniejsze sprawy, oczekujące rządowego zainteresowania. - Nie jest nam potrzebna kolejna od roku 90 wojna światopoglądowa - stwierdził Jarosław Kaczyński.
- Przed polskim rządem stoją teraz inne zdania niż prowadzenie dyskusji publicznej na temat eutanazji - uznał prezes PiS. Zaapelował do premiera Donalda Tuska o zaniechanie tematu, przynajmniej na czas obecnej sytuacji.
- Dyskutowanie w tym momencie o tego rodzaju sprawach, podnoszenie ich publicznie przez premiera (...) jest powiedzmy sobie nie na miejscu i jest czymś, co może sugerować, że chodzi w gruncie rzeczy o doprowadzenie do sporu zastępczego, do tego by sprawy, które są teraz najważniejsze nie stawały się przedmiotem publicznej dyskusji - zaznaczył Kaczyński.
Premier zaapelował w piątek o debatę publiczną w sprawach drażliwych: zapłodnienia in vitro, testamentu życia i eutanazji. - Zachęcam wszystkich zainteresowanych tematem, aby rozmawiali ze sobą o optymalnym kształcie zarówno ustawy dotyczącej in vitro, jak i o tym, co będzie budziło coraz większe emocje - o testamencie życia, czy o wersjach bardziej radykalnych, w których pojawiają się postulaty eutanazyjne – mówił Donald Tusk.
AJ/PAP
Zobacz także:
Platforma Obywatelska chce sobie podyskutować o zabijaniu
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

