„13 grudnia na obce zlecenie rozpoczęto z naszym narodem wojnę. Wielu ludzi straciło życie. Przyszliśmy tu przypomnieć by o tej ofierze nikt nie zapomniał. Polska byłaby dzisiaj lepsza, bogatsza gdyby nie 13 grudnia. To jest prawda, która jest oskarżeniem tych, którzy o 13 grudnia o tym zdecydowali, ale i tych, którzy później, po 1989 roku nie chcieli sprawców ukarać, nie chcieli rozliczenia, którego Polska potrzebowała”- mówił Kaczyński. „Nowa Rzeczpospolita mogła być naprawdę suwerenną i demokratyczną tylko wtedy gdyby oparła się o potężny fundament, którego bez prawdy i sprawiedliwości nie ma. Bo to jest nasze wielkie, wciąż obowiązujące zadanie. Ciągle aktualne. A jak bardzo aktualne widzimy w ostatnich tygodniach”- dodał prezes PiS.


„Brak moralnego fundamentu wychodzi dzisiaj na jaw z całą siłą. To, że musimy dzisiaj gromadzić się by także odnieść się do wydarzeń ostatnich tygodni jest właśnie tego przykładem. Groźnym, bo trudno sobie wyobrazić gdy przedstawiciele państwa zaczynają składać hołdy przedstawicielom innego państwa. Do tego minister Sikorski nie miał żadnego prawa”- kontynuował Kaczyński.  „Ale gdy decydowaliśmy się na ten marsz, znaliśmy tylko część prawdy. Tylko najbardziej pozbawieni rozumu mogą uwierzyć w to, że inni, ci silniejsi od nas, będą o nasze interesy dbali. Nie. O nasze interesy możemy dbać tylko sami. I po to potrzebujemy suwerennego rządu. Można bronić polskiego interesu, były ku temu przesłanki, odrzucono je w imię być może całkiem partykularnego interesu. I chcę wam dzisiaj przyrzec, że Prawo i Sprawiedliwość stanie na czele walki o suwerenność”- kontynuował prezes.


„Stać nas na to, gdyby nie te interesy i interesiki, nasz naród parłby do przodu jak Chiny. Ale dźwigamy na plecach wielki worek kamieni. Obudź się Polsko”- zakończył swoje przemówienie Kaczyński.


Marsz wyruszył dziś o godz. 18 z pl. Trzech Krzyży przed pomnika Wincentego Witosa. Maszerujący odśpiewali hymn narodowy. Odczytano apel poległych - wymieniono w nim nazwiska ofiar stanu wojennego. Mieli ze sobą biało-czerwone flagi i transparenty z napisami: "Sikorski precz!"; "Obudź się Polsko! Mamy dość!"; "Nie wierzymy w sprawiedliwość w polskich sądach"; "Cześć i chwała bohaterom". W Komitecie Honorowym znaleźli się m.in. działacze opozycji w czasie PRL: Andrzej i Joanna Gwiazdowie, Zbigniew i Zofia Romaszewscy, Jan Olszewski, Mieczysław Gil, poeta Jarosław Marek Rymkiewicz, muzyk Przemysław Gintrowski, ks. Stanisław Małkowski, prof. Zdzisław Krasnodębski, prof. Andrzej Nowak, prof. Jan Żaryn, prof. Andrzej Zybertowicz, Tomasz Sakiewicz,  Marcin Wolski, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, Jan Pietrzak, Jan Pospieszalski, Ewa Stankiewicz i Rafał Ziemkiewicz. Organizatorzy liczą, że w marszu idzie około 10- 15 tysięcy ludzi.


Ł.A/wpolityce.pl