Z Tomaszem Kaczmarkiem, byłym funkcjonariuszem Centralnego Biura Antykorupcyjnego, kandydatem w wyborach do Sejmu ze świętokrzyskiej listy Prawa i Sprawiedliwości, rozmawiał Mariusz Kamieniecki. Przytaczamy fragmenty rozmowy.


Tomasz Kaczmarek o decyzji startu w wyborach z listy PiS mówi: zawsze podkreślałem, że jeżeli otrzymam poważną propozycję wejścia do świata polityki, to ją rozważę. Tak też się stało, dlatego podjąłem decyzję o kandydowaniu do Sejmu z województwa świętokrzyskiego (…) Program PiS jest mi bardzo bliski. Wcześniej głosowałem na to ugrupowanie. Są dla mnie wiarygodni. Miałem okazję przekonać się o tym niejako na własnej skórze. Byłem funkcjonariuszem CBA w czasach rządów premiera Jarosława Kaczyńskiego i wiem, że to uczciwi i rzetelni politycy. Chcą realnie walczyć z korupcją, nie stosując dla nikogo taryfy ulgowej. A ja równość wobec prawa stawiam na pierwszym miejscu. (…) zostałem zmuszony do odejścia z CBA, bo naruszyłem interesy środowiska politycznego Donalda Tuska. Mimo to nadal chcę służyć mojej Ojczyźnie, tak jak to robiłem przez całe dorosłe życie. Jeśli wyborcy udzielą mi poparcia, będę walczył z korupcją i działał na rzecz poprawy bezpieczeństwa jako poseł Rzeczypospolitej.



Czy Kaczmarek ma pretensję, że został zdekonspirowany: - Moje zdjęcie prasie udostępnili ludzie z bliskiego kręgu Aleksandra Kwaśniewskiego. To dość symboliczna i wiele mówiąca informacja - osoba z otoczenia byłego prezydenta ujawnia dane funkcjonariusza pod przykryciem, działając tym samym na niekorzyść Polski. Nasuwa się pytanie o jakość tej byłej głowy państwa. Ale pozostawię to bez komentarza. Za skandaliczne uznaję zachowanie obecnego szefa CBA Pawła Wojtunika, który swoją biernością wydał niemą zgodę na takie praktyki. Nie żądał wyciągnięcia konsekwencji wobec tych dziennikarzy, którzy ujawnili mój wizerunek i wszystkie dane, łącznie z informacjami o moich rodzicach. To skandal i w mojej ocenie przynajmniej ogromna nieodpowiedzialność.


Na pytanie, że część mediów przypięła mu łatkę bezdusznego playboya były agent Tomek odpowiedział: - Tomasz Kaczmarek jest osobą bezkompromisową w walce z przestępczością. Proszę uwierzyć, że trudno mi kolejny raz odnosić się do bzdur kolportowanych przez tzw. główne media. Proszę zwrócić uwagę, iż tym opowieściom przeczy nawet raport z prac komisji ds. nacisków pod kierownictwem posła Andrzeja Czumy. Zapewniam, że nie mam zamiaru udawać. Będę się starał pokazać swoje prawdziwe oblicze. Planuję mnóstwo spotkań. W wielu już zresztą uczestniczyłem i widzę, że mimo tej potężnej czarnej propagandy ludzie widzą we mnie uczciwego, porządnego człowieka. To bardzo krzepiące. Zamierzam pokazywać się moim wyborcom takim, jakim naprawdę jestem na co dzień, ze swoim podejściem do Ojczyzny, do pracy i w ogóle do życia.

 

Kaczmarek dodaje, że jeżeli zostałby wybrany, to będzie walczył o bezpieczeństwo policjantów. Do sejmu z ramienia PiS, kandyduje też szef CBA Mariusz Kamiński i jego dwaj zastępcy: Maciej Wąsik i Ernest Bejda.

 

Cały wywiad: http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110825&typ=po&id=po23.txt



JW/Nasz Dziennik