Polka, wobec absencji Norweżki Marit Bjoergen, była murowaną faworytką i z tej roli w pełni się wywiązała. Po trzech kilometrach zaczęła uciekać rywalkom i sukcesywnie powiększała przewagę. Jej zwycięstwo nawet przez moment nie było zagrożone. A my gratulujemy pani Justynie zwycięstwa i życzymy powodzenia podczas Olimpiady.
TPT/Polskie Radio
