Od 8 do 17 grudnia 2011 roku w Paryżu odbyły się kilkudniowe manifestacje przeciwko bluźnierczej sztuce Rodrigo Garcia „Golgota Picnic.” W protesty były zaangażowane liczne grupy katolickie. W Notre Dame zorganizowano nabożeństwo ekspiacyjne, w którym uczestniczyło około 4000 wiernych. Uczczono podczas niego relikwie korony cierniowej i gwoździ Krzyża Świętego, sprowadzonych do Francji przez św. Ludwika w XIII wieku. Ta ogromna świątynia nie zdołała pomieścić wiernych, chcących zadośćuczynić obrazę zadaną Chrystusowi.
Setki katolików, w tym wielu Polaków, codziennie przez dziewięć dni w chłodzie i deszczu wyrażało swój sprzeciw przed teatrem „Du Rond-Point”. Protestujący trzymali banery z napisami: „Francja jest katolicka i tak ma zostać”, „Christianofobii - dosyć”, „Chrystus zraniony, chrześcijanie ugodzeni”.
Nieopodal, w pobliżu Pól Elizejskich, swój sprzeciw wyraziła młodzi ludzie z RF. Zostali oni spacyfikowani przez specjalny oddział policji. Dojścia do teatru pilnowało około 800 milicjantów. Sprawę opisywały niemal wszystkie francuskie media. Jedna z kobiet o imieniu Weronika, zapytana przez francuską telewizję, co było celem jej przyjścia, odpowiedziała: W Kościele katolickim mamy szczególny szacunek do Męki Chrystusa, ponieważ to z miłości do człowieka, wziął On na siebie to ogromne cierpienie. Robienie z aktu odkupienia komedii pornograficznej, w której aktorzy występują nago, szydząc z poszczególnych scen ewangelicznych, jest zbrodnią. Według Alain Escada z katolickiej grupy CIVITAS, Chrystus i chrześcijanie są w tej pseudo-sztuce są dotkliwie obrażani: Nie możemy znieść wyzwisk, upokorzeń, odtwarzania kolejnej sceny ukrzyżowania Chrystusa…
Niektórzy uważają, że protesty są reklamą tego skandalicznego spektaklu. Wydaje mi się jednak, że jest to błędne stwierdzenie, ponieważ w dzisiejszym świecie relatywizmu, katolicy mają za zadanie bronić prawdy, którą jest dla nich Chrystus. Szczególnie wtedy, kiedy ich Bóg jest obrażany tak obrzydliwie i diabelsko. Nadchodzi czas, by Europa się obudziła, wróciła do swoich chrześcijańskich korzeni, które stały się podstawą jej cywilizacji. Dziś z symboli chrześcijańskich i Chrystusa szydzi się w sztuce najbardziej. Nie można na to pozwolić. Bóg jest obiektywną rzeczywistością. Jeśli dla kogoś subiektywnie nie istnieje, nie ma prawa obrażać Jego i większości, które w Niego wierzą. Brak wiary w sercach ludzkich buduje cywilizację śmierci.
Idźmy za przykładem Francuzów, jeszcze liczniej i gorliwiej .
Z Francji dla Fronda.pl
Justyna Kamińska
*Protest przeciwko „Golgota Picnic” podczas Malta Festival Poznań można podpisać TUTAJ
**O skandalicznym spektaklu pisaliśmy na Frodna.pl TUTAJ
