Tomasz Wandas, Fronda.pl: Czy po ujawnieniu sprawy min. związanej z fakturami Mateusza Kijowskiego możemy się spodziewać rewolucji wewnątrz KODu?
Cezary Jurkiewicz, Radny m.st. Warszawy: Nie mam dokładnej wiedzy na temat rzeczywistości, którą żyje KOD, nie mam też doświadczenia pracy społecznej. Natomiast mam doświadczenie jako prezes fundacji i nie wyobrażam sobie, aby pieniądze które wpływały na jej konto zasilały moją kieszeń. Sprawa więc jest niedopuszczalna a czy wywoła to rewolucję wewnątrz KODu to proszę pytać specjalistów od tej organizacji.
Czy KOD jest ruchem spontanicznym?
Słuszna była wypowiedź Tomasza Sakiewicza, szefa Gazety Polskiej która nazywała KOD jako coś co miało być próbą odwzorowania klubów Gazety Polskiej z tym, że po drugiej stronie sceny politycznej. Różnica jest taka, że w tych klubach nikt nie pobierał żadnych pieniędzy. Gdy jest idea to idei się służy a zarabia się na niej. Pracy i dochodów nigdy nie łączy się z taką rzeczywistością.
Co te wszystkie wydarzenia mówią o Kijowskim, o ludziach z KODu?
Jeżeli chodzi o KOD w mojej dzielnicy to mam sytuację bardzo określoną – pan, który zarządza u nas KODem jest byłym oficerem WSI.
Jak to jest, że KOD w ogóle w Polsce może funkcjonować, przecież większość ludzi pamięta czasy komunizmu i nie wspominają go zbyt dobrze?
Patrząc na założenia KODu można dojść do wniosku, że chcą oni bronić demokracji. Jednak patrząc na ich czyny można dojść raczej do wniosku, że chcą oni raczej bronić starego układu w którego niewoli była Polska. Sprawa faktur Kijowskiego pokazuje, że działając ma się z tego profity – zatem nie może być mowy o jakiejkolwiek trosce o los Polski. Jeżeli ktoś chce służyć Polsce to nie może nastawiać się na zysk, co więcej powinien być to ktoś gotowy do poświęceń a nie do wygody.
Czy KOD ma w ogóle jakąkolwiek przyszłość?
Po ludzku patrząc na to co organizował KOD w ostatnim czasie to powiem, że wolałbym aby istniało więcej realnych partii politycznych, które merytorycznie wnosiłby coś dobrego do naszej demokracji, w przeciwnym razie tylko na tym tracimy i to wszyscy. Po tych wszystkich wydarzeniach szczerze mówiąc wątpię aby KOD wstał z tego upadku, zwłaszcza, że ludzie, którzy do tej pory popierali ten ruch widzą, że jest to organizacja bardziej związana z popieraniem finansów niż z „obroną demokracji”.
Bardzo dziękuję za rozmowę.
