"Gazeta Wyborcza ujawnia kolejny przypadek jak to PiS robi czystki" - pisze na swoim koncie na Facebooku Witold Jurasz.
Gazeta Wyborcza ujawnia kolejny przypadek jak to PiS robi czystki. Oto PiS, w sposób wg gazety skandaliczny, zwalnia szefową Biura Rady Europy w Warszawie. Pani Hanna Machińska, która została zwolniona pełniła tą funkcję przez 25 lat. Dwadzieścia pięć lat.
Jak rozumiem to mało, jak się jest lubianym przez towarzystwo wzajemnej adoracji z ulicy Czerskiej. Jak się ma takie poparcie to należy mieć umowy na 30 lat. Albo dożywotnie. GW stwierdza, że "wycofanie przedstawiciela przez państwa członkowskie zdarza się w Radzie Europy bardzo rzadko. Zrobiły to Węgry Orbána i Turcja Erdogana". A może po prostu w Niemczech albo Francji nikt nie wpadł na pomysł, żeby ktoś miał wygodną synekurę (bo Biuro Rady Europy to synekura właśnie) przez 25 lat?
I znów się powtarza historia. Jak tylko mam PiS już serdecznie dość, wystarczy, żebym poczytał GW, bym miał serdecznie dość drugiej strony.
Pomijając już jednak meritum, zastanawiam się nad skalą "odjazdu" opozycji, która chyba kompletnie nie czuje nastrojów w kraju, w którym ludzie nie wiedzą czy będą mieli pracę przez rok, a co dopiero przez 25 lat. Naprawdę w głowach się Wam poprzewracało. I będziecie opozycją naprawdę długo.
Witold Jurasz/Facebook
