"Amerykańska ustawa o zaostrzeniu sankcji wobec Rosji uwzględnia uwagi Brukseli, ale UE odpowie w ciągu kilku dni, jeżeli naruszy ona interesy gospodarcze UE" - powiedział w środę na antenie niemieckiego radia ARD szef Komisji Europejskiej, Jean-Claude Juncker.
Amerykański Kongres przyjął ustawę, która nakłada na Moskwę ostre sankcje. Donald Trump zaakceptował ustawę, uderzającą oprócz Rosji także w Iran i Koreę Północną. W niektórych krajach Unii Europejskiej oraz w Brukseli przyjęto ją bardzo krytycznie, obawiając się o los zachodnich, a zwłaszcza niemieckich firm, robiących interesy z Rosją.
"Powiedziałem na szczytach G7 oraz G20, że w przypadku gdy USA wprowadzą sankcje, będziemy w ciągu kilku dni gotowi do adekwatnej odpowiedzi" - stwierdził Juncker. "Doprowadziło to do tego, że zmieniono znaczną część dokumentu w kwestii sankcji wobec Rosji. To również wpłynęło na to, że amerykański Kongres zadecydował, że sankcje mogą mieć miejsce tylko w porozumieniu z sojusznikami USA, a my nimi jesteśmy" - dodał.
Komisji Europejskiej chodzi między innymi o ochronę niemieckich firm zaangażowanych w rosyjskie projekty energetyczne, a zwłaszcza Nord Stream 2 (gdzie pracują też firmy francuskie i holenderskie). Współpraca zachodniej Europy z Rosją na polu energii jest jednak szersza - to jeszcze pole gazowe Zohr w Egipcie, terminal LNG na Sachalinie, gazociąg w Zatoce Fińskiej oraz w Morzu Czarnym.
mod/tvp info
