- To wielkie świadectwo świętości życia – mówi o chrzcie chłopca Jerry Horn, wiceprezydent organizacji Priests For Life i ojciec chrzestny chłopca. – Tak wielu ludzi robiło wszystko, by sprowadzić chłopca tutaj, a okazało się, że cel jest jeszcze większy niż moglibyśmy się spodziewać – mówi Horn o sprowadzeniu chłopca do Stanów Zjednoczonych, gdzie przeprowadzono na nim tracheotomię. Trzy dni wcześniej, 18 marca, chłopiec został zaś ochrzczony. – Robiliśmy wszystko, co możliwe, by uratować życie chłopcu – podkreśla Horn. – Ale plan Boga jest wieczny i sięga o wiele dalej, niż nasze plany – uzupełnił.

Baby Joseph cierpi na rzadkie schorzenie neurologiczne - Zespół Leigha. Dzięki pomocy katolickiej organizacji Priests for Life udało się go przewieźć z Kanady, gdzie lekarze i sąd chcieli go uśmiercić, do Stanów Zjednoczonych, gdzie na chłopcu przeprowadzono operację tracheotomii, która pozwoli mu dalej żyć.

Inicjatorem chrztu był neonatolog z wieloletnim doświadczeniem dr Paul Byrne, który opiekuje się obecnie Baby Josephem. Dla niego chrzest dziecka „był jedną z najbardziej ekscytujących rzeczy, związanych z opieką nad chłopcem”. Obrzędów chrzcielnych dokonał miejscowy duchowny, który wcześniej uzyskał zgodę od rodziców chłopca. Matka Josepha Sana Maraachli jest katoliczką, jednak ojciec muzułmaninem. I to on wyraził chęć, by dziecko było wychowane w wierze matki.

TPT/CNA

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »