Bardzo dobry wywiad z posłem Platformy Obywatelskiej ukazał się w dzienniku FAKT. John Godson mówi w nim jakiej nienawiści doświadczył od swoich kolegów i koleżanek z partii (i nie tylko) broniąc tradycyjnego modelu rodziny. Można śmiało powiedzieć, że Godson stał się bohaterem wszystkich normalnych ludzi w Polsce. Więcej: mamy do czynienia z totalnym przejawem rasizmu ze strony liberałów i lewicowych publicystów i polityków, którzy obrażają Godsona i jego kolor skóry. I nie można już publicznie sądzić, że to przywara prawicowych moherów: skąd nikąd aburdalne i wyssane z palca stwierdzenie. Widać, że poprawność polityczna niektórych nie dotyczy.
John Godson w ogóle nie przejmuje się tymi, którzy zarzucają mu nietoleralncję. W kuluarach mówi, że jak tak dalej będzie to jest w stanie opuścić szeregi Platformy. Poseł PO broni tradycyjnego modelu rodziny i robi to nie tylko z powodu wyznawanej przez siebie wiary ale również z pobudek racjonalnych. I za to spotyka go kara ze strony ideologów nowego ładu społecznego w którym to nie heteroseksualiści stanowią podporę społęczeństwa ale wszelkiej maści osoby z problemami psychicznymi.
John Godson o atakach za trwanie w obronie wartości chrześcijańskich dla "Faktów", mówi wprost: – Wczoraj dostałem wiadomość zaczynającą się od słów "Panie Kuntakinte". Dla mnie to jest zadziwiające, że osoby wykształcone, posiadające szeroki horyzont myślowy, nie potrafią radzić sobie z tym paradoksem, że można być ciemnoskórym i konserwatywnym. Na pytanie czy nadal będzie bronił swoich przekonań pomimo ataków na niego, odpowiedział: – Nie widzę innego wyjścia. Oczywiście!
philo/Fakt.pl
