„Faktycznie mówiliśmy o niedoborach żywności. To będzie realne. Koszt tych sankcji nie jest jedynie narzucony Rosji. Jest narzucony całej masie krajów, w tym również państwom europejskim i naszemu” – powiedział w siedzibie NATO dziennikarzom prezydent Joe Biden w czwartek po rozmowach z przywódcami Zachodu.
Biden przyznał, że w wyniku wojny na Ukrainie ucierpią też inne kraje, gdyż „Rosja i Ukraina były spichlerzem Europy, jeśli chodzi na przykład o pszenicę”. Podkreślił także, że trzecim największym producentem zboża są Stany Zjednoczone, a kolejnym Kanada. Wspomniał o rozmowach Kanady i USA, jak „zwiększyć szybciej żywność i rozprowadzić ją” oraz „nakłonić wszystkie kraje europejskie i wszystkich innych, by skończyć z restrykcjami na wysyłanie (...), ograniczeniami na wysyłanie żywności za granicę”. Podobne rozmowy według Bidena toczą się także z państwami europejskimi.
„Ukraina i Rosja łącznie produkują około jedną trzecią światowego eksportu pszenicy i znaczącą ilość nawozów i paliwa, oprócz kukurydzy, żyta i innych produktów żywnościowych. Rosja jest największym światowym producentem nawozów”.
Tymczasem sankcje związane z wojną na Ukrainie spowodowały gwałtowny wzrost cen nawozów. Według informacji, jakie przekazali agencji Reuters „niektórzy Ukraińscy rolnicy” w wyniku wojny z Rosją „zbiory pszenicy mogą być zredukowane o połowę i być może więcej, co ma implikacje wykraczające daleko poza Ukrainę. Kraje takie, jak Liban, Egipt, Jemen i inne uzależniły się od ukraińskiej pszenicy w ostatnich latach. Wojna już spowodowała, że ceny pszenicy poszły ostro w górę – wzrastając o 50 proc. w ostatnim miesiącu”.
Tymczasem w samych Stanach Zjednoczonych „ceny żywności (...) już eksplodowały w ostatnich miesiącach pod rządami Bidena, w głównej mierze z powodu bezprecedensowych wydatków federalnych”. A wojna na Ukrainie może tylko tę sytuację pogorszyć. Tak samo wzrosły w USA ceny nawozów, co może oznaczać mniejsze zbiory w wyniku uprawy bez ich użycia, a z drugiej strony większe ceny z powodu droższych kosztów produkcji zboża.
jjf/LifeSiteNews.com, reuters.com
