Naukowcy z Uniersity of Illnois ustalili, że niewielka dawka alkoholu pomaga w posługiwaniu się językiem obcym. Badacze pod kierownictwem dr Jennifer Wiley poddali testowi 1023 anglojęzycznych studentów. Podano im placebo lub różne dawki alkoholu i nakazano wymawiać całkowicie nieznane słowa w jednym z narzeczy używanych w afrykańskim Czadzie.

Najlepiej wypadli ci, którzy spożyli 44 ml alkoholu. Ci, którzy otrzymali placebo, radzili sobie gorzej. Słabo wypadli także ci, którzy wypili 88 ml alkoholu. Nie za bardzo wiedzieli co zrobić z kartką, którą im podano w ramach testu.

Okazuje się więc, że niewielka dawka alkoholu może w rzeczywisty sposób ułatwić komunikację z obcokrajowcami. Pozostaje jednak zapytać, czy nie lepiej poświęcić na naukę obcego języka trochę więcej czasu, niż przed każdym spotkaniem wypijać kieliszek wina czy piwo?

bjad/rzeczpospolita