Filmik wyprodukowała “The American Values Network”. Podczas błogosławieństw za Jezusem stoją czołowi działacze “Tea Party” i politycy kojarzeni z ruchem: Sarah Palin, Rick Perry, Glenn Beck, Newt Gingrich, Rick Santorum, Paul Ryan, Rush Limbaugh, Michele Bachmann, Ayn Rand. Mormon Mitt Romney jest na początku przepędzony przez Jezusa.  


Błogosławieństwa Jezusa są zobrazowane nie tylko sparodiowanym wizerunkiem polityków, ale również działaczy i wyborców „Tea Party”. Twórcy wkładają w usta Jezusa „ideologię amerykańskiej prawicy”, czym starają się pokazać, że jest ona sprzeczna z Jego naukami. Twórcy podkreślają, że jest to ironia, która pokazuje hipokryzję prawicy, która powołuje się bez przerwy na nauki Jezusa, postępując wbrew nim. Na końcu filmiku, twórcy umieszczają  tablicę z informacją, że prawdziwy Jezus był „na szczęście” inny od tego filmowego i prezentują scenę biblijnego Kazania na Górze.  Jednak według wielu konserwatystów film jest bluźnierczy i szydzi z wiary wielu chrześcijan. Ich zdaniem parodiowanie słów Jezusa jest niegodne i jest najniższą formą satyry. Czy twórcy przekroczyli dobry smak?  Obejrzyj kontrowersyjny film.

 

Łukasz Adamski