Ortodoksyjna eschatologia muzułmańska przewidujedla Jezusa kluczową rolę pod koniec dziejów. Wówczasto pojawi się Antychryst (Ad-Dadżdżał), który udawał będzie mesjasza, ale pokonany zostanie właśnie przezChrystusa.
Jezus w tradycji sufickiej
Ernst Weisskopf
Pismo Poświęcone Fronda nr 27-28
Od samego początku islam traktowany był przez chrześcijan jako herezja.Świadczą o tym chociażby mowy św. Jana Damasceńskiego, który wychowywał się w środowisku muzułmańskim i służył nawet na dworze kalifów ab-basydzkich w Damaszku. Z czasem jednak mahometanizm, na skutek swegobujnego i trwałego rozwoju, urósł w oczach chrześcijan do rangi wielkiej religii monoteistycznej.W świętej księdze muzułmanów - Koranie - pojawiają się postaci znanetakże z Biblii - Adam, Abraham, Noe, Józef, Mojżesz, Dawid, Salomon. Pojawia się także Jezus syn Maryi(ha Ibn Marjam).Nie jest on traktowanyw islamie jako Syn Boży i Druga Osoba Trójcy Świętej, ale jako jeden z największych proroków, ostatni przed Mahometem wysłannik Boga.
Jego rola, według muzułmanów,polegała nie na tym, że przyniósł nowe prawo, lecz natym, że pokazał ludziom duchową drogę(tanka).Koran podkreśla, że narodziny Jezusa odbyły się w sposób nadprzyrodzony z dziewicy Maryi i „ducha Bożego"(ruh Allah)- co ciekawe, w tym punkcie islam jestbliższy ortodoksji katolickiej niż niektóre nurtyprotestantyzmu (Sura 4: „Zaiste mesjasz Jezus,syn Maryi, jest wysłannikiem Boga, a także słowo, które wypowiedział do Maryi oraz duchJego"; Sura 21: „I w nią, która była czysta,tchnęliśmy naszego ducha, czyniąc ją i jejsyna znakiem dla światów"). Koranużywa też na określenie Jezusa słowa „mesjasz"(masih),a w Surze5 opisuje dokonane przez Niego cuda.Islam głosi absolutną transcendencję Boga.
„Allah jest niedostępny", mówi muzułmańskie wyznanie wiary. Między Bogiem a człowiekiem nie może zaistnieć komunia, możliwe jest tylko posłuszeństwo. Wydawać by się mogło, że w tak pojmowanej religii niema miejsca na mistykę, a jednak istnieje w islamie nurt, który zakłada osiągnięcie bardziej osobistego zbliżenia do Boga. Jest nim sufizm.Na niektórych etapach sufickiej ścieżki inicjacyjnej, prowadzącej do doskonalszego poznania Boga, osoba Chrystusa odgrywa ważną rolę.Mistrzowie suficcy wierzą, że Jezus osiągnął pełnięczłowieczeństwa - stan ludzkiej doskonałości, poprzez zjednoczenie z Bóstwem.
Traktują Chrystusa wręcz jako teofanię Bożych atrybutów Stworzyciela i Wskrzesiciela. Podkreślają, że jego droga była drogą samowy-rzeczenia i ofiary oraz zalecają swoim uczniom naśladowanie Go w ascezie, unikaniu ceremonii i zrywaniuprzywiązań do dóbr doczesnych.
Jezus osiągnął doskonały stan duchowego ubóstwa, kiedy mógł powiedzieć: „nie mam nic prócz Boga".Ortodoksyjna eschatologia muzułmańska przewiduje dla Jezusa kluczową rolę pod koniec dziejów. Wówczas to pojawi się Antychryst(Ad-Dad-żdżal),który udawał będzie mesjasza, ale pokonany zostanie właśnie przez Chrystusa. Według tradycji nastąpi to gdzieś na pograniczu palestyńsko-syryjskim,być może w pobliżu Meggido - miejscowości znanej równieżpod nazwą Armagedon.Chrześcijan, którzy szukają w innych religiach„ziaren prawdy" uderzy pewna zbieżność eschatologicznych oczekiwań trzech wielkich religii monoteistycznych, odwołujących się do dziedzictwa Abrahama. Wyznawcy Chrystusa czekają na Jego ponowne przyjście, Żydzi naobiecanego Mesjasza, zaś muzułmanie na Jezusa. Być możebędzie tak, że gdy rzeczywiście dokona się Paruzja, wówczas nastąpi nie tylko nawrócenie Żydów - co zapowiadał św. Paweł w Liście do Rzymian - leczrównież nawrócenie muzułmanów.
Powyższy tekst oraz poniższa antologia powstały napodstawie książki Javada Nurbakhsha „Jesus in the Ey-es of the Sufis", Khaniqahi-Nimatullahi Publications,London 1983.
Jezus i Antychryst
Teraz, odkrywszy prawdę o Jezusie i Antychryście i powiedziawszy o cechujących ich podobieństwach i różnicach, należy zauważyć, żepodobieństwa są powierzchowne, a różnice -fundamentalne. Patrząc na to, co zewnętrzne,widzimy, że obydwu nazywają mesjaszami, obydwaj posiadają osły, obydwaj żyją i obydwaj wskrzeszają martwych.Ale Jezusa nazywają mesjaszem jako wysłańca niebios, gdyż pielgrzymuje onw niebiosach. Antychryst zaś nazywany jest mesjaszem, ponieważ przemierzaziemię, ze wschodu na zachód. Jezusa wydały niebiosa, Antychrysta - ziemia.
Jezus obdarzony jest duchowym wzrokiem i to, co widzi swoim duchem,przekazuje innym: duchowy wzrok zawdzięcza wypowiedzianym w dzieciństwie słowom: „Zaiste ja - poddany Bogu"; a przekaz owej duchowej wizji odbywa się w jego przypadku za pośrednictwem właściwości uzdrawiania „ślepych i trędowatych", podczas gdy Antychryst pozostajeślepy i oślepia innych, gdyż przedstawia Prawdę jako kłamstwo i kłamstwo jako Prawdę.Jezus, wskrzeszając w cudowny sposób martwych, stwarzapodatną glebę dla wiary, podczas kiedy Antychryst wskrzeszamartwych, żeby zademonstrować swoją władzę i skłonić człowieka do apostazji.Pojawienie się na ziemi Antychrysta stanowi ugruntowanie na niej ucisku i zepsucia, zaś z zejściem Jezusa z niebiosnadchodzi królestwo równości i sprawiedliwości.Wiedzcie, iż wszystko w obszarze form jest odbiciem obszaru ducha, i wszystko, co obecne w obszarach formy i ducha, ma swoje odzwierciedlenie w człowieku.
Tak więc „jezusowość" w was to wasz duch, gdyż powiedziane jest o Jezusie: „Tchnęliśmy Duch Nasz w niego [w łono Marii]"(Tachrim,12), a o was zostało powiedziane:„Tchnąłem Ducha Mego w niego [w Adama]"(Chidżr,29). Jezus wskrzesza martwych tak samo, jak duch ożywia martwą błonę.Jezus miał matkę, podczas gdy jego ojcem byłoBoskie Tchnienie; dokładnie w ten sam sposóbduch (każdego człowieka) pochodzi po linii matkiod żywiołów natury, a po ojcowskiej - od Tchnienia. Jezus jest wywyższony, i duch tak samo, Jezus to Słowo,i duch też, na co wskazuje wyrażenie „duch z rozkazu Pana mego"(Ezra[Nocne wniebowstąpienie], 85). Jezus jeździł na ośle - podobnie duch, który osiodła ciało.Antychryst przejawia się w was jako wasze rozkazujące „ja".
Antychryst - jednooki, podobnie i wasze „ja", które postrzega wyłącznieto, co światowe i pozostające ślepe na to, co nadprzyrodzone. Wszystko, co Antychryst ofiarowuje jako niebiosa, naprawdę okazuje się jedynie gehenną, i to, co on pokazuje jako piekło, w rzeczywistości jest rajem. W dodatkuegoprzedstawia przyjemności i namiętności zmysłowe jakorajskie, chociaż w istocie są one piekielne, a duchowe posłuszeństwo i służbę - jako piekielne, chociaż w istocie są one niebiańskie.Antychryst siedzi na ośle, i waszeegoposiada zwierzęce cechy.Jezus, mimo że przebywał w świecie podobnie jak Antychryst, to po zakończeniu swego pobytu został w tajemniczysposób wzięty do nieba, podczas gdy Antychryst wtrąconyw głąb ziemi. Wpierw posłany będzie Antychryst, żeby roznosić rozkład i obrzydliwość po całej ziemi i otwierać drogę zepsuciu, uzurpując sobie boskość. Następnie posłany zostanie Jezus, ogłaszając swoje oddanie Bogu i jemu będzie dana władza.
Przyczyniwszy się do strącenia Antychrysta, on przystąpi do ustanowienia królestwarozkwitu, sprawiedliwości i równości. Za jakiś czas opuści on ten świat,i wtedy będzie już bliski Dzień Sądu Ostatecznego.Podobnie relacje pomiędzy duchem aegowyglądająw świecie natury ludzkiej. Jednak duch wyniesionyjest na niebiosa serca, podczasgdy Antychrystegouwięziony zostaje w ziemiludzkiej kondycji.Człowiek potrzebuje kilku lat, żeby osiągnąć poziom pełnego rozwoju. Wpierw Antychrystegowydostaje sięz zapętleń dzieciństwa, dosiada osłazwierzęcych cech, kierując się naprzód, realizujetkwiącą w nich skłonność do tego, aby nieść światu zniszczenie, uzurpując dla siebie boskość w formule: „Czy nie widziałeś tego, który uczynił swoim bogiem namiętność?"(Dżatijach[Pokłony], 23) i doprowadzając do gehenny chciwości i pożądania, nadając im oblicze rajskich zdobyczy, a zarazem rzucając kalumnie na raj wierności i czci jak na coś z piekła rodem.
On poniża tych, którzy wierzą w godne uwielbienia, anielskie cechy.Robi to rękoma odstępców od wiary - szatańskich, godnych potępienia właściwości, pobudzając śmiercionośne siły natury ludzkiej do tego momentu,aż nagle nie dająca się opisać miłość nie zacznie się rozpościerać z firmamentu Jezusowej duchowości, poruszając się na majestatycznych skrzydłach Gabriela Posłusznego Prawu, zaczynając lot w wyniesionych niebiosachi zstępując w świat natury ludzkiej.
