Kochani Czytelnicy Frondy!
Dnia 11 stycznia, w krótkich słowach prosiłem wszystkich czytelników portalu Fronda o modlitwę za mojego przyjaciela Grzegorza (lat 37 – z Rzeszowa), bardzo ciężko chorego na złośliwego, nieoperacyjnego raka płuc w śródpiersiu (żona i czworo dzieci – najmłodsza Marysia 2 latka). Napisałem, że potrzebny jest szturm do nieba. Prosiłem o modlitwę za niego.
Dziś, po ponad pół roku, we własnym imieniu, jak i w imieniu Grzegorza oraz całej Jego rodziny, pragnę podziękować wszystkim, którzy włączyli się modlitwą, postem i jałmużną w to wezwanie.
Z radością chcę podziękować za różnego rodzaju zaangażowanie w uzdrowienie Grzegorza. Grzegorz był chory na raka płuc złośliwego w śródpiersiu, nieoperacyjnego.
Dwa tygodnie temu, Grzegorz zakończył terapię. Badania wykazały brak komórek rakowych w jego organizmie. Pozostała struktura po rakowa.
Dziękuję bardzo całemu zespołowi medycznemu i wszystkim, którzy z wiarą wspierali Grzegorza. Pan jest wieki!
Wielu z nas modliło się przez wstawiennictwo Matki Bożej z La Salette, św. Jana Pawła II, św. Charbela, św. Faustynę, św. Jan z Dukli i sługę bożego Jana Berthier.
Bogu niech będą dzięki.
Dziś mogę potwierdzić, że rak to nie wyrok, ale to wyzwanie naszej wiary!
Niech Jezus Miłosierny, wszystkim błogosławi!
ks. Bohdan Dutko ms
