Kogo obraża imię "Jezus"? Oczywiście ateistów i wyznawców innych religii. Modlitwa nie spełnia przez to, zdaniem przewodniczącego Izby, wymogów inwokacji bezwyznaniowej, czyli neutralnej religijnie.
W efekcie cenzorskich zabiegów zrezygnowano ostatecznie z wygłaszania jakiejkolwiek modlitwy. To spowodowało, że do Izby Reprezentantów zaczęły napływać setki e-maili od osób apelujących do deputowanych, by nie zakazywali wypowiadania imienia Jezusa w parlamencie.
Co na to urzędnicy? Powołują się na przepisy, które dopuszczają, by w takich sytuacjach używać jedynie słowa "Bóg" lub "Ojciec", ale nie "Jezus", "Mahomet" czy "Budda".
W jakim kontekście dokładnie miało nastąpić odwołanie do Jezusa? Modlitwa miała zakończyć się sformułowaniem: "...w imię Jezusa. Amen".
AJ/Wiara.pl
Ważne lektury:
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »




