Zdaniem azylantki w stolicy Iranu Teheranie mieszka obecnie ok. 100 tysięcy chrześcijan różnych denominacji. Choć oficjalnie zabronione jest odejście od islamu, a apostatom grożą surowe kary, wielu mieszkańców kraju nawraca się na wiarę w Chrystusa.
Protestantka twierdzi, że podczas prześladowań dzieją się zadziwiające rzeczy. - Moi przyjaciele mówili mi, że Chrystus przychodzi do nich we śnie – opowiadała podczas spotkania zorganizowanego przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Praw Człowieka. To nie tylko umacnia ich w wierze, ale także leczy z chorób i wyprowadza z uzależnień.
- Rząd irański chce zniszczyć chrześcijaństwo – twierdzi Mousapour i przypomina, że często zdarzają się aresztowania ludzi, którzy przeszli na wiarę chrystusową. Niedawno prezydent kraju Mahmud Ahmedinedżad obraził chrześcijan stwierdzeniem, iż urwie gołębiowi – symbolizującemu Ducha Świętego – głowę.
sks/Kath.net
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

