Tekst dr Tkacz-Janik Alicja Tysiąc kontra "Gość niedzielny" opublikowała w środę witryna "Krytyki Politycznej". Nazywanie aborcji zabijaniem to według działaczki partii Zielonych 2004 szerzenie nienawiści, seksizm i przemoc wobec kobiet. - Skierowanie do opinii publicznej przekazu opartego na założeniu, że kobiety, które przeszły lub zdecydowały się na zabieg aborcji, są "morderczyniami, które chcą zabić swoje dzieci", szerzy nienawiść - trwoży się dr Tkacz – Janik.

- Opinie tego typu są w Europie traktowane jako przejaw seksizmu, czyli poniżania człowieka ze względu na płeć. To publiczna dyskryminacja kobiet zakazana przez prawo. Jest to także jawny apel, by niezrównoważeni fanatycy "wymierzyli sprawiedliwość" - peroruje działaczka. Stwierdzenia przeciwników aborcji są więc - dowodzi dr Tkacz-Janik - jawną zachętą do przemocy wymierzonej w kobiety. Zdaniem wnuczki repatriantów z Drohobycza, jak aktywistka feministyczna przedstawia się na swojej stronie internetowej, porównywanie milionów zabijanych corocznie w wyniku aborcji dzieci do Holokaustu obraża żydowskie ofiary hitleryzmu. Więcej - oznacza szerzenie "negacjonizmu", czyli zaprzeczanie historycznej prawdzie o Zagładzie.

Ci którzy tak mówią, "sugerują także, że głównym zagrożeniem dla płodu jest jego własna matka, która może się zdecydować na aborcję, a więc może "chcieć zabić dziecko" - dowiadujemy się z tekstu. - Trudno doprawdy o bardziej jaskrawy seksizm, uprzedmiotowienie i pogardę dla kobiet niż postulowanie, by organy państwa albo samozwańczy "tropiciele prawdy" pilnowali płodów przed wolą matek!" - pisze śląska działaczka.

Na końcu swego intrygującego tekstu dr Tkacz-Janik przypomina o wysokich standardach, jakie obowiązywały w Polsce w dobie PRL-u i początkach III RP. Jak wyjaśnia, polskie ustawodawstwo z lat 1956 – 1993 było zgodne z europejskimi normami dotyczącymi aborcji. Zdaniem pani doktor, społeczna akceptacja komunistycznego prawa świadczy o tym, że "wbrew sugestiom m.in. "Gościa Niedzielnego", prawo do aborcji było w Polsce społecznie akceptowane oraz że wiele osób nadal podziela tę opinię pomimo zmiany ustawodawstwa w 1993 roku".

Małgorzata Tkacz-Janik jest doktorem nauk humanistycznych Uniwersytetu Śląskiego. Jak podkreśla na swej stronie internetowej, mieszka w Sikorniku, "kultowej dzielnicy w Gliwicach". Jest pacyfistką, feministką, działaczką społeczną. Wśród licznych inicjatyw, które współtworzyła, była Salon Myśli Sfeminizowanej, gdzie gościły min. Kinga Dunin, Kazimiera Szczuka i Jolanta Brach-Czaina.

 

JaLu/Krytykapolityczna.pl/Zieloni2004.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »