Jesteś osobą, która nagrywała w swoim studiu audiobook „Dzienniczka” napisanego przez siostrę Faustynę Kowalską. Książka, jest szczególna, bo świadectwo w niej zawarte zmienia życie wielu osób. Jak doszło do nagrania?

 

- „Dzienniczek” był książką, która chyba najbardziej w życiu mnie zaskoczyła. Brałem go kilkakrotnie do ręki i za każdym razem coś mi przeszkadzało aby go przeczytać, ale gdy zacząłem już się w niego zagłębiać był dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Nie podawano w nim łopatą teologii, ideologii czy jakiś czarów, ale dostałem wewnętrzną rozmowę z moim Zbawicielem. Autorka „Dzienniczka” jest prostą osobą, o najbardziej powszechnym nazwisku, do tego o imieniu Helena. Wiedziałem, że miała niecałe cztery lata edukacji, że sama nie byłaby w stanie napisać tej książki. Ona po prostu spisała swoje rozmowy z Panem Jezusem. To też słychać. „Dzienniczek” można określić powieścią przygodową. Te kolejne etapy, które przechodzi siostra Faustyna, można nazwać kolejnymi etapami duchowości. To jest jak zdejmowanie kolejnych zasłon, masek. Pan Jezus mówił do niej od dziecka, wybrał ją, choć się przed Nim broniła w posłuszeństwie rodzicom. Jednaj dopiero dzięki Niemu zrozumiała rzeczywistość jaką ją i nas otacza.

 

Jak przebiegało nagrywanie książki.

 

- Pojechałem do Łagiewnik, poprosiłem siostrę Elżbietę Siepak o zgodę pracy nad tym dziełem i nagrań w studiu. Po wstępnej zgodzie rozpocząłem poszukiwania aktorki, która przeczytałaby, to co napisała siostra Faustyna. Nagrałem próbnie 11 dziewczyn i kobiet z różnym doświadczeniem, w różnym wieku, znanych i nieznanych. Żadna z nich nie przypadła jednak siostrom do gustu. Byłem tym załamany, bo nagrywałem je w sumie przez pół roku. Jednak po jakimś czasie dowiedziałem się, że siostry wybrały i zaakceptowały jedną, nieznaną mi wcześniej osobę. Znalazł ją i wyreżyserował Maciej Zając z Fundacji Divine Mercy – wydawcy płyty. Płytowa Faustyna nazywa się Ania Majewska-Owczarek i nie była aktorką, ale tak przeczytała, jakby faktycznie czytała sama siostra Faustyna. Zrozumiałem wtedy ostrożność sióstr, bo głos Ani okazał się głosem bardzo pokornej służebnicy Pana. Jej się po prostu wierzy, jest autentyczna w tym przekazie.

 

Także brałeś udział w tym nagraniu?

 

- Tak, siostry obdarowały mnie wielkim wyróżnieniem. Słowa, które Jezus mówi bezpośrednio do Faustyny miały być czytane przeze mnie. Starałem się przejść przez cały czas nagrań „suchą stopą” w łasce uświęcającej. To było duże wyzwanie duchowe. Myślę, że udało się to zrealizować. Wcześniej przez 3,5 roku prowadziłem razem z Mirą Jankowską w radiu audycję „Dzienniczek ucznia”, gdzie próbowaliśmy fragmenty dzienniczka naświetlać naszymi, bieżącymi wydarzeniami. Audycja była dla nas dowodem, że Pan Jezus wciąż mówił przez tą książkę do ludzi. To on nam dyktował jaki fragment mamy wybrać. Pamiętam, że kiedyś mówiliśmy o trudnym przebaczaniu i nagle „coś” każe mi powiedzieć: „słuchaczko, teraz jedziesz ze słuchawkami na uszach w autobusie i słuchasz naszej audycji, a twoje serce krwawi... uwierz, że mocą Jezusa Chrystusa przebaczenie jest możliwe. Możesz wybaczyć.” Następnego dnia mamy telefon do radia od dziewczyny, która jechała w autobusie ze słuchawkami na uszach i mordowała się czy przebaczyć i usłyszała właśnie te słowa. Takich przykładów było bardzo wiele.

 

A co ty usłyszałeś?

 

- Słowa, że jeśli przyjdę do Boga z naparstkiem i zaczerpnę miłosierdzia w naparstek to tyle dostanę. Jeśli zaczerpnę w kubek, to dostanę tyle ile w kubku, z miską to tyle co w misce, ale jak przyjdę cały i się zanurzę w nie w całości to On mnie tym miłosierdziem zaleje całego. Mam za te słowa do siostry Faustyny ogromną wdzięczność. Jak zawrę z Bogiem umowę, to tylko ja mogę ją wypełnić. Dodam też, że nasza córka ma na imię Helena.

 

Nagrany "Dzienniczek" zmienia jego słuchaczy?

 

- Mam takie głosy, że on przemienia życie. Nagranie ma 27 godzin. Wczoraj dzwonił do mnie o. paulin z Torunia, że przychodzą do niego ludzie i mówią, że Pan Bóg „dobiera się” do ich serca. Dzwonią do mnie świeccy i osoby duchowne. Mówił mi też kapłan z Opus Dei, że świetna robota, że trafia z ucha do ducha.

 

Rozmawiał Jarosław Wróblewski

 

Kontakt z Rafałem Porzezińskim: rajmedia.pl

 

"Dzienniczek" Św. Siostry Faustyny - Audiobook można go nabyć w księgarni internetowej wydawnictwa Fundacji Divine Mercy: www.jozef.com.pl