Jak przekazała w poniedziałek francuska prezydencja w UE, ambasadorowie państw członkowskich przy UE zatwierdzili kolejny, już czwarty pakiet sankcji wobec Rosji, które wejdą w życie po opublikowaniu w Dzienniku Urzędowym UE.

- Z nieoficjalnych informacji wynika, że to przede wszystkim uderzenie w rosyjski sektor hutniczy, oligarchów, projekty energetyczne i eksport towarów luksusowych – czytamy na portalu TVP Info.

Jak podano, kolejny pakiet jest skierowany „przeciwko osobom i podmiotom zaangażowanym w agresję na Ukrainę, a także kilku sektorom rosyjskiej gospodarki”.

Andrzej Sadoś, ambasador Polski przy Unii Europejskiej, z uwagi tajność postanowień dotyczących sankcji odmówił podania szczegółów na ich temat. Zaznaczył jednak, że Polska była w gronie krajów domagających się znacznie ostrzejszych restrykcji. Rada ambasadorów nie wyraziła jednak na razie na nie zgody.
Jak podał Sadoś, Polska oraz część krajów naszego regionu domagała się m.in. wstrzymania importu z Rosji gazu, ropy i węgla. Jednak grupa państw z Niemcami na czele nie chciała wyrazić na to zgody.

Według nieoficjalnych ustaleń korespondentki Polskiego Radia, na czarną listę ma trafić kilkunastu oligarchów, w tym Roman Abramowicz, właściciel piłkarskiego klubu Chelsea z Londynu. Ma zostać na nich nałożony zakaz wjazdu do Unii Europejskiej, a ich majątkiem w Europie ma zostać zablokowany.

- Ponadto Rosja ma być pozbawiona przywilejów w handlu, bo zawieszony zostanie jej status najbardziej uprzywilejowanego państwa. Ma być też zakaz importu z Rosji towarów z sektora hutniczego oraz zakaz eksportu do Rosji towarów luksusowych – podaje portal TVP Info.

Ponadto mają zostać zakazane nowe unijne inwestycje w rosyjskim sektorze energetycznym

Jak przekazał ambasador Sadoś powiedział, na kolejnym spotkaniu, które odbędzie się w środę, przedstawiciele 27 krajów rozpoczną prace nad kolejnymi, jeszcze bardziej drastycznymi restrykcjami, które mają uerzyć także w rosyjski sektor energetyczny.

 

mp/pap/portal tvp info