Powołana przez Księdza Arcybiskupa Edwarda Ozorowskiego pod koniec marca Komisja zakończyła swoje prace nad badaniem zjawiska eucharystycznego w Sokółce – poinformowała Kuria Metropolitalna Białostocka. Komisja przesłuchała świadków wydarzeń i orzeczenia patomorfologów.
- Komisja ustaliła, że Komunikant, z którego została pobrana próbka do ekspertyzy jest tym samym, który został przeniesiony z zakrystii do tabernakulum w kaplicy na plebanii. Ingerencji osób postronnych nie stwierdzono - napisano w komunikacie podpisanym przez kanclerza kurii ks. Andrzeja Kakareko. Teraz akta sprawy otrzymała Nuncjatura Apostolska w Warszawie.
- Wydarzenie z Sokółki nie sprzeciwia się wierze Kościoła, a raczej ją potwierdza - czytamy w komunikacie. - Kościół wyznaje, że po słowach konsekracji, mocą Ducha Świętego, chleb przemienia się w Ciało Chrystusa, a wino w Jego Krew. Stanowi ono również wezwanie, aby szafarze Eucharystii z wiarą i uwagą rozdzielali Ciało Pańskie, a wierni, by ze czcią Je przyjmowali - podsumowuje Komisja.
Przypomnijmy, że wydarzenie miało miejsce w kościele św. Antoniego w Sokółce w październiku 2008 roku. 2 października księdzu udzielającemu Komunii św. wypadł z puszki Komunikant. Podniósł go i umieścił w vasculum (naczyniu liturgicznym z wodą) przy tabernakulum. Po Mszy św. przeniesiono zawartość vasculum do naczynia w sejfie w zakrystii. Tydzień później po otwarciu sejfu zobaczono na zanurzonym Komunikancie plamę przypominającą krew.
29 października naczynie z Komunikantem przeniesiono do tabernakulum w kaplicy na plebanii. Następnego dnia Komunikant wyjęto z wody i położono na korporale w tabernakulum.
7 stycznia 2009 roku z Komunikantu pobrano próbkę, która następnie została niezależnie zbadana przez dwóch profesorów specjalistów patomorfologów z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Wydali oni zgodne orzeczenie, które brzmi: "przysłany do oceny materiał (...) w ocenie dwóch niezależnych patomorfologów (...) wskazuje na tkankę mięśnia sercowego, a przynajmniej, ze wszystkich tkanek żywych organizmu najbardziej ją przypomina".
AJ
Ważne lektury:
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »




