Australijscy astronomowie znaleźli najbliższej znanej dotąd planety, na której życie miałoby szanse się utrzymać. Planetę Wolf 1061c znajdziemy w gwiazdozbiorze Wężownika, około 14 lat świetlnych od nas.
Naukowcy z University of New South Wales piszą o niej na łamach czasopisma "The Astrophysical Journal Letters".
Według astronomów, możliwość, że na powierzchni planety może istnieć woda w postaci ciekłej to podstawowy warunek, by życie w postaci jaką znamy, mogło tam powstać i się utrzymać.
"Odkrycie jest szczególnie interesujące, bo mamy tam układ trzech planet o masach na tyle małych, że powinny to być planety skaliste, a jedna z nich krąży w strefie zamieszkiwalnej, gdzie istnienie ciekłej wody, a w związku z tym nawet życia, jest potencjalnie możliwe" - mówi pierwszy autor pracy, dr Duncan Wright z UNSW.
Planety podobne do Ziemi są powszechne we wszechświecie, jednak do tej pory odkrywano je raczej w jego dalszych rejonach.
tg/interia.pl/RMF FM
