Kapelan amerykańskiej armii, biskup Timothy Broglio przyznaje, że armia USA staje w obliczu niepokojącego braku księży. - To "problem duszpasterski", który "dotyczy nas wszystkich" - mówił bp Broglio podczas corocznego spotkania amerykańskich biskupów w Batlimore. Jednocześnie zachęca ich do rozważenia decyzji, aby więcej księży posyłać do służby w wojsku.
Biskup wspomina też o wyzwaniach, jakie czekają kapłanów służących w armii. Przyznaje, że często spotykają się oni z trudnymi pytaniami, dotyczącymi sensu życia czy istnienia Boga.
- To ogromne ryzyko, jeśli jest za mało kapłanów, aby zaspokoić te potrzeby – ostrzega bp Broglio. Duchowny wspomina też o tendencji, by szukać pomocy wśród protestanckich duchownych. - Nasi odłączeni bracia i siostry są dużo bardziej chętni, aby wypełnić lukę stworzoną przez katolickich kapłanów. Jeśli nie będzie nas, przyjdzie ktoś inny – dodaje hierarcha.
Bp Broglio poruszył też problem wzrastającej wśród żołnierzy liczby samobójstw. Stwierdził również, że obecność kapłanów jest konieczna, by w przyszłości zapobiec takim tragediom w amerykańskiej armii.
- Nie możemy porzucić mężczyzn i kobiet w momencie ich największej potrzeby – konstatuje duchowny. Na koniec zaapelował do amerykańskich biskupów, aby wyznaczyć dzień modlitw o pokój i koniec samobójstw w armii USA, który byłby jednocześnie dniem wdzięczności za ich pracę.
eMBe/CatholicNewsAgency
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

