Jerzy Owsiak jako komentator polityczny budzi politowanie. Z faktu, że nie zna się chłopina na rzeczy, ale stara się o tym mówić. Po co zapraszać osoby, które nie znają się na rzeczy? Nie wiem, może zbliżający się Przystanek Woodstock?

Oto co mówi Jurek Owsiak dla Onet.pl: „- Wkurza mnie to, że ciągle nie mamy zawodowych polityków (…) Jak mówił Leszek Balcerowicz: lepszy jeden zły polityk od dwóch złych polityków(…) My wciąż nie mamy kadry zawodowych polityków”. I dalej: „Drażni mnie to co mówią politycy, drażni mnie ich nieprofesjonalizm, czyli zaprzepaszczenie różnych szans. Że dowiadujemy się, że źle wydane pieniądze, że coś tam przeleciało obok nosa”. No, to jest prawdziwa analiza politologiczna, nie ma co!

Owsiak mówi również o tym, co Polska straciła. „Straciliśmy przez polskie swary, kilka, fantastycznych polskich znaków towarowych. I to jest już nie do odgarnięcia. Mówię o „Solidarności”, o tym etosie „Solidarności”. Mówię o postaci Lecha Wałęsie”. W tym miejscu Owsiak mówi, że to Lech Wałęsa i „Solidarność”obaliła komunizm w Europie. Zapomniał Owsiak o jednym nazwisku, którego nie wymienił: święty Jan Paweł II. No, ale po co o tym świętym mówić, prawda!

Mod/Onet