Jerzy Owsiak w wulgarny sposób mówił o Antonim Macierewiczu w swoim wideoblogu. Teraz przeprasza za swoje słowa. "Nie znam pana Macierewicza. Nigdy go w życiu nie spotkałem. Nie mam powodu nawet myśleć o nim źle, może jest fantastycznym gościem i lubi tę samą muzykę co ja. Może nawet lubi Metallikę. Moje słowa oddają charakter moich emocji, a nie są oceną pana Macierewicza - tłumaczył Owsiak w "Dziś wieczorem" na antenie TVP Info.

Owsiak wyjaśnił również, skąd wzięły się te ostre słowa: "80 tys. dzieciaków w całej Polsce pokazywało w jaki sposób udzielać pierwszej pomocy. I nagle jest to „przykryte” kolejną rozmową, która niczego nie wyjaśnia. Która buduje abstrakcyjne teorie. I która na końcu jest taką godziną nienawiści". Dodał również, że nie krytykuje idei samego zespołu poselskiego: "To był taki impuls, który we mnie siedzi. (…) Ile razy można słuchać teorii, momentami kosmicznych. Ja nie mam nic przeciwko temu, że jest komisja parlamentarna, ktoś jakby pochyla się nad wyjaśnieniem tej całej sytuacji, ale to czego jesteśmy świadkami (…) odbiera powagę temu zdarzeniu.

Na koniec Owsiak, po swojemu zaprosił Macierewicza na Woodstock: "W każdej chwili spotkałbym się z panem Macierewiczem i przybił z nim "piątkę". Zróbmy to na Przystanku Woodstock. Zapraszam tam pana Macierewicza, by sobie usiąść i porozmawiać, bo to jest to miejsce".

sm/TVP Info