Peter Smith, arcybiskup Southwark, spotkał się z reprezentantami grupy przygotowującej protesty przeciwko wizycie papieża w Wielkiej Brytanii. Członkowie "Protest the Pope" zapowiadali, że będą ścigać Benedykta XVI za "zbrodnie przeciwko ludzkości". Potem jednak odstąpili od swoich planów aresztowania papieża, gdyż uznali, że jako głowa państwa jest nietykalny.

- Papieża chroni immunitet – mówi Peter Tatchell, obrońca praw człowieka, który wcześniej usiłował aresztować przywódcę Zimbabwe, Roberta Mugabe, oraz byłego sekretarza stanu USA, Henry'ego Kissingera.

Obie strony opisują trwające kilka godzin spotkanie jako "przyjazne i spokojne". Terry Sanderson, prezes Narodowego Towarzystwa Świeckiego, ofiarował abp. Smithowi egzemplarz książki, w której Geoffrey Robertson na drodze analizy prawnej wyjaśnia, dlaczego to papież miałby być osądzony za nieodpowiednie ukaranie księży, którzy molestowali dzieci.

Tatchell dodatkowo zaapelował, aby Watykan udostępnił wszystkie swoje dane dotyczące księży, którzy dopuszczali się nadużyć seksualnych. - Papieskie potępienie molestowania dzieci nie będzie traktowane poważnie, dopóki Watykan nie ujawni i nie udostępni policji wszystkich informacji, jakie na ten temat posiada – miał przekonywać Tatchell.

- Zapowiadane protesty nie mają jednak na celu ataku na brytyjskich katolików, ale są skierowane przeciwko wizycie papieża jako głowy państwa – zapewniał Andrew Copson z British Humanist Association.

Tego samego dnia, kiedy Kościół katolicki w Anglii postanowił spotkać się z przeciwnikami papieża, Benedykt XVI wygłosił w Rzymie przemówienie, w którym poruszył m.in. kwestię zdominowania jego wizyty w Wielkiej Brytanii przez protesty i krytykę Watykanu. Papież jednak zdaje się tym nie zrażać. - Z radością oczekuję mojej wizyty w Wielkiej Brytanii, przekazuję serdeczne pozdrowienia dla wszystkich jej mieszkańców – mówił z entuzjazmem.

eMBe/Independent.co.uk

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »