Jak podaje gosc.pl za portalem lifesitenews.com, Mike Hamill, znany przede wszystkim z roli Lukea’ Skywalkera z hitu kinowego „Gwiezdne Wojny”, namawiał dziewczynę swojego syna do aborcji, gdy dowiedział się, że ta jest w ciąży. Szczęśliwie dziewczyna nie poddała się presji i dziecko urodziła.

Mark Hamill oraz jego syn Nathan, naciskali na Maegan Chen, dziewczynę Nathana, by ta usunęła ciążę. Początkowo próbowała wziąć tabletkę, gdyż na aborcję było już za późno. Nie zadziałała, co było impulsem, który zmienił postępowanie dziewczyny. Postanowiła dziecko urodzić, pomimo, że naciskała na nią cała rodzina gwiazdy z „Gwiezdnych wojen”.

Co więcej, dziewczyna już raz poddała się aborcji, co wywołało w niej ogromne wyrzuty sumienia, myśli samobójcze oraz depresję. Nathan Hamill groził dziewczynie, że zostawi ją samą z dzieckiem, jeśli ta nie dokona aborcji. Filmowy Luke powiedział jej:

„dziecka, którego nikt nie chce, nie powinno sprowadzać się na świat”

Gdy dziewczyna zrezygnowała z aborcji, otrzymała maila od matki swojego chłopaka, o treści:

„Maegan, zawaliłaś to”

Na szczęście dziewczyna do samego końca nie poddała się presji, urodziła piękną dziewczynkę, której dała imię Autumn. Nie jest też już dziewczyną Hamilla. Zamieściła też film, na którym pokazuje swoją córeczkę:

dam/gosc.pl,Fronda.pl