- Wystosowano zaproszenia do dziewięciu byłych głów państw, którzy osobiście brali udział w bojowych działaniach przeciwko nazistowskim Niemcom – tłumaczy Władymir Kożyn z kancelarii prezydenta Dmitrija Miedwiediewa. Nie wiadomo, czy powtórzy się sytuacja sprzed pięciu lat, kiedy to Jaruzelski podczas defilady na Placu Czerwonym zasiadł na trybunie obok polskiego prezydenta – wówczas Aleksandra Kwaśniewskiego.
Oprócz byłego I sekretarza KC PZPR zaproszenie na obchody otrzymali także były gubernator Australii, były prezydent Albanii, były wielki książę Luksemburga, pierwszy prezydent Macedonii, były król Rumunii, George Bush, były prezydent Francji Valéry Giscard d'Estaing i były prezydent Chorwacji.
Jeśli uczestnictwo w II wojnie światowej było jedynym kryterium doboru specjalnych gości, to strona rosyjska zapomniała jeszcze o dwóch żyjących prezydentach RFN – Walterze Scheelu i Richardzie von Weizsäckerze, którzy walczyli po stronie hitlerowskiej.
Do Moskwy został zaproszony także prezydent Lech Kaczyński, ale nie podjął jeszcze decyzji, czy skorzysta z zaproszenia.
sks/Dziennik
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

