Prezes Prawa i Sprawiedliwości odniósł się do „przemysłu nienawiści”, które to pojęcie, jak podkreślił, „ to nie wymysł polityków, to cytat z jednego z publicystów, który sam o sobie mówi, że chce iść środkiem drogi”. Zdaniem polityka w ostatnich latach mamy do czynienia z dzieleniem Polaków na lepszych i gorszych. Zaczęło się to od określenia zwolenników PiS jako „moherowe berety”.

Jarosław Kaczyński przypomniał, że w debacie publicznej obrażano ludzi mieszkających na wsi, wierzących i gorzej wykształconych. - To jest antydemokratyczne, antykonstytucyjne – określił takie zachowanie. Jako winnych podgrzewania debaty publicznej wytknął m.in. posłów PO Janusza Palikota i Stefana Niesiołowskiego, a także część mediów, w tym program „Szkło kontaktowe” w TVN24.

sks

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »