–Nigdy go nie zapomnę, bo był dla mnie promieniem słońca i nadziei, także w najsmutniejszych chwilach mego życia, kiedy wszystko zdawało się walić na głowę – wyznaje artysta. Czekając na beatyfikację polskiego następcy św. Piotra, Albano wspomina szacunek jakim darzył on piosenkarzy. Jako były aktor znał charakter tej pracy. W celu oddania hołdu „ojcu, który nieustannie obdarzał uśmiechem”, chciałby w Krakowie zaśpiewać „Ave Maria” ku czci Jana Pawła II.

- Szanuję wiarę Polaków kochających tradycję, a jednocześnie autentycznych katolików, ludzi o szerokim sercu, chociaż tak wiele wypowiedziano najrozmaitszych fałszerstw jak na przykład o ich rzekomym antysemityzmie – którego nigdy tam nie było - powiedział piosenkarz. Z wielkim uznaniem wyraża się także o wierze Polaków. Podkreśla także rolę Kościoła, który w obliczu barbarzyństwa nazizmu i okrucieństwa komunizmu niestrudzenie wskazywał narodowi drogę.

 

AMy/Wiara.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »