Jan Bodakowski: Lewica na manowcach apostazji - zdjęcie
10.01.20, 15:35

Jan Bodakowski: Lewica na manowcach apostazji

27

Lewica musi mieć braki kadrowe. Ci sami działacze skrajnie lewicowych organizacji, niczym zawodowi rewolucjoniści, stają się inspiratorami akcji politycznych, raz walczą z kapitalizmem i przeludnieniem w ramach rzekomej katastrofy klimatycznej, a innym razem wiodą lud na barykady, by zniszczyć Kościół katolicki.

 

Na antyPiSowskim portalu „Na temat” ukazał się wywiad „Dokonał apostazji i poczuł ulgę. "Ksiądz zasugerował, że być może potrzebuję partnerki"” przeprowadzony przez Darie Różańska z Kacprem Parolem 21-letnim kandydatem z listy SLD do parlamentu, założycielem Młodzieżowego Strajku Klimatycznego w Gnieźnie i koordynatorem powiatowym Wiosny w powiecie gnieźnieńskim.

Młody lewicowiec w wywiadzie zadeklarował, że decyzja o apostazji wynika z rzekomego kryzysu, w jakim znajduje się Kościół katolicki, a nie z medialnej kampanii antykościelnej, i w decyzji wspierała go kochająca rodzina. Zdaniem lewicowego działacza wiele osób ze strachu boi się dokonać apostazji („są osoby, które od lat chcą opuścić Kościół, natomiast mieszkają w małych miejscowościach i obawiają się wytykania ich palcem i powtarzania "wyszedł z Kościoła", "jest niewierny"”).

Dzięki takim deklaracjom czytelnicy antyPiSowskiego portalu mają zakodować sobie, że kochające rodziny wspierają apostazje, a osoby pozbawione charakteru nie dokonują apostazji i ulegają z konformizmu presji społecznej — takie postawienie sprawy to odwołanie się do ambicji, każdy chce być uważany za osobę charakterną i nonkonformistyczną — więc by to udowodnić, dokona apostazji.

Apostata w wywiadzie opowiedział też o tym, jak to proboszcz robił mu trudności w dokonaniu apostazji. W relacji apostaty duchowny został przedstawiony jako osobnik gardzący kobietami i homofob. Taka narracja wpisuje się doskonale w lewicową narrację o rzekomej wrogości katolicyzmu wobec kobiet i osób ze szkodliwymi dla zdrowia skłonnościami seksualnymi.

W wywiadzie dla antyPiSowskiego portalu lewicowy działacz pochwalił się, jak w rozmowie z duchownym homofobem i zwolennikiem patriarchatu dzielnie bronił kobiet i gejów, twierdząc, że katolickie „podejście do środowisk LGBT, nienawiść do nich, niezrozumienie ich, prowadzi do samobójstw. I to też wynik takich wypowiedzi księdza czy arcybiskupa Jędraszewskiego”. Zdaniem lewicowego działacza Kościół „nie powinien być wykluczającą wspólnotą”.

Lewicowiec uznał, że rozmowa z duchownym była najbardziej wstrząsającą dla niego rozmową w życiu, choć jak sam twierdzi „jestem osobą publiczną, młodym i aspirującym politykiem lewicy, startowałem w wyborach parlamentarnych. I przy tej okazji byłem wystawiany na trudne rozmowy z wyborcami, dziennikarzami”.

Dzięki temu, ze swoją apostazję działacz lewicy publicznie opisywał, ma teraz okazje doradzać, jak trzeba jej dokonać - „najpierw należy udać się do parafii, w której odbył się nasz chrzest i uzyskać świadectwo chrztu. Następnie trzeba napisać akt wystąpienia, w którym zawiera się powody swojej decyzji oraz dane proceduralne, czyli to, co zostało umieszczone na świadectwie chrztu (imię, nazwisko, data urodzenia, data chrztu, informacja o rodzicach itp.). To należy sporządzić w trzech kopiach: jedną dla kurii, drugą dla proboszcza, a trzecia na użytek własny”.

Apostata wyraził też swój ból z powodu tego, że „Kościół katolicki ma prawo przetwarzania danych zarówno byłych, jak i obecnych członków Kościoła” - lewica chciałaby pewnie by, tak jak w powieści "Rok 1984'' księgi parafialne były każdorazowo przepisywane po apostazji, a wszelkie relacje o wydarzeniach (które się lewicowcom nie podobają) były niszczone.

Tak jak zwolennikom aborcji zabicie nienarodzonego dziecka przynosi ulgę i satysfakcje, tak i działaczowi lewicy ulgę przyjęło dokonanie apostazji, bo wreszcie czuje się „w zgodzie ze sobą”.

W 2008 roku Konferencja Episkopatu Polski opublikowała „Zasady postępowania w sprawie formalnego aktu wystąpienia z Kościoła”.

 

„1. Wraz z przyjęciem sakramentu chrztu św. człowiek zostaje niezniszczalnym charakterem wszczepiony we wspólnotę Kościoła (KKK 1213; KPK, kan. 96; 849), w której posiada należne prawa i podejmuje odpowiednie obowiązki. Katechizm Kościoła Katolickiego naucza: „Ochrzczeni, odrodzeni (przez chrzest) jako synowie Boży, zobowiązani są do wyznawania przed ludźmi wiary, którą otrzymali od Boga za pośrednictwem Kościoła, i uczestniczenia w apostolskiej i misyjnej działalności ludu Bożego” (KKK 1270). Jednym z podstawowych obowiązków wiernego wobec Kościoła jest więc zachowywanie z nim wspólnoty (kan. 209 § 1). Do Kościoła katolickiego należą również osoby ważnie ochrzczone w innych Kościołach i Wspólnotach chrześcijańskich, jeżeli zadeklarowały chęć wstąpienia do Kościoła katolickiego i zostały do niego przyjęte.

 

2. Do społeczności Kościoła należą w pełni ci, co mając Ducha Chrystusowego w całości przyjmują przepisy Kościoła wraz ze wszystkimi ustanowionymi w nim środkami zbawienia i w jego widzialnym organizmie pozostają w łączności z Chrystusem rządzącym Kościołem przez papieża i biskupów, w łączności mianowicie polegającej na więzach wyznania wiary, sakramentów i zwierzchnictwa kościelnego oraz wspólnoty. Są to widzialne więzy komunii (KKK 815, 837).

 

3. Obowiązek zachowania wspólnoty z Kościołem w najbardziej radykalny sposób narusza ten katolik, który dokonuje aktu odstępstwa od wspólnoty Kościoła, bądź to jako apostata, który całkowicie porzuca wiarę chrześcijańską (wstępując do wspólnoty religijnej niechrześcijańskiej lub pozostając poza jakąkolwiek wspólnotą religijną), bądź to jako schizmatyk, który odmawia uznawania zwierzchnictwa Biskupa Rzymskiego lub utrzymywania wspólnoty z członkami Kościoła, uznającymi to zwierzchnictwo (kan. 751). Kościół boleje z powodu każdego grzechu, szczególnie z powodu odejścia ochrzczonych ze wspólnoty, a czerpiąc przykład od Miłosiernego Boga z miłością oczekuje i przyjmuje tych, którzy do niej powracają. Dlatego osoby znajdujące się w niebezpieczeństwie popełnienia tego czynu należy z miłością pouczać i zachęcać, by odstąpiły od zamiaru opuszczenia Kościoła, zachowując jednak ich naturalne prawo do wyboru drogi życia.

 

4. Określone oświadczenie woli tylko wtedy może być uznane za akt formalnego wystąpienia z Kościoła, gdy towarzyszy mu wewnętrzna wola katolika składającego oświadczenie, odpowiednio (tzn. w sposób nie budzący wątpliwości) wyrażona na zewnątrz, z zachowaniem wymagań przewidzianych przez prawo.

 

5. Aktu odstępstwa, który wywołuje skutki kanoniczne, może dokonać tylko osoba pełnoletnia (kan. 98 § 1 i 2), zdolna do czynności prawnych, osobiście, w sposób świadomy i wolny (kan. 124-126), w formie pisemnej, w obecności proboszcza swego kanonicznego miejsca zamieszkania (stałego lub tymczasowego) i dwóch pełnoletnich świadków. Zaleca się, by – jeśli to możliwe – przynajmniej jednym ze świadków był ktoś z rodziców lub chrzestnych odstępcy, którzy towarzyszyli mu niegdyś w przyjęciu do Kościoła.

 

6. Aby akt formalnego wystąpienia z Kościoła został uznany za skuteczny kanonicznie, winien być dokonany przez osobiste złożenie własnoręcznie podpisanego pisma, w którym odstępca wyraźnie przedstawia swoją wolę opuszczenia Kościoła. Oświadczenie winno zawierać także dane personalne odstępcy i świadków, motywację oraz dokładne dane dotyczące daty i parafii chrztu (z załączeniem świadectwa chrztu). W piśmie powinna się także znaleźć informacja o tym, iż odstępca dokonuje tego aktu dobrowolnie i ze świadomością konsekwencji, jakie ów akt pociąga za sobą.

 

7. Nie wywołuje skutków kanonicznych oświadczenie złożone przed urzędnikiem cywilnym lub przesłane drogą pocztową czy elektroniczną.

 

8. Gdy proboszcz otrzyma wiadomość o zamiarze wystąpienia z Kościoła swego parafianina, winien w osobistej, pełnej troski rozmowie duszpasterskiej rozeznać, jakie są rzeczywiste przyczyny jego decyzji oraz z miłością i roztropnością podjąć wysiłki, by odwieść go od tego zamiaru i obudzić wiarę zaszczepioną w sakramencie chrztu. Dlatego z zasady akt formalnego wystąpienia – jeśli mimo podjętych starań do niego dochodzi – nie powinien być dokonywany w tym samym dniu, w którym osoba chcąca wystąpić z Kościoła zgłasza swój zamiar duszpasterzowi, ale dopiero po upływie czasu, jaki proboszcz roztropnie pozostawi do namysłu przed podjęciem tak poważnego w skutkach kanonicznych kroku.

 

9. Proboszcz ma obowiązek poinformować o kanonicznych skutkach karnych formalnego aktu wystąpienia z Kościoła, a więc na pierwszym miejscu o karze ekskomuniki latae sententiae, którą zaciąga odstępca (kan. 1364 § 1). Skutkami kanonicznymi tej kary są: niemożność sprawowania i przyjmowania sakramentów oraz sprawowania sakramentaliów; zakaz udziału ministerialnego w obrzędach kultu; zakaz wykonywania funkcji w Kościele (m. in.: funkcji chrzestnego, świadka bierzmowania, świadka zawarcia małżeństwa, przynależności do publicznych stowarzyszeń, ruchów i organizacji kościelnych i katolickich, itp.); pozbawienie pogrzebu kościelnego (zob. kan. 316 § 1; 874 § 1, 4°; 893 § 1; 915; 1184 § 1, 1°; 1331).

 

10. Ponadto, jeśli wynika to z okoliczności, proboszcz powinien poinformować, że osoby, które dokonały formalnego aktu odstępstwa, nie podlegają kanonicznej formie zawarcia małżeństwa (kan. 1117). Jeśli zamierzałyby zawrzeć małżeństwo ze stroną katolicką, podlegają przepisom zawartym w kan. 1071 § 1, 4° i 5°; 1124 oraz w Instrukcji Konferencji Episkopatu Polski o przygotowaniu do zawarcia małżeństwa w Kościele katolickim.

 

11. Jednocześnie należy wyjaśnić zainteresowanemu, że chrzest jest wydarzeniem, którego nie da się wymazać z historii życia człowieka, dlatego wykreślenie aktu z księgi chrztu nie jest możliwe. Gdyby ktoś powoływał się na prawo o ochronie danych osobowych, należy wyjaśnić, że w tej sprawie nie ma ono zastosowania: dane zawarte w księgach metrykalnych, jako udokumentowanie przyjętych sakramentów, są niezbędne do wykonywania własnych zadań Kościoła.

 

12. Po przeprowadzonej rozmowie duszpasterskiej (zob. pkt 8-11), a także po zbadaniu dokumentów tożsamości odstępcy i świadków oraz zweryfikowaniu, czy oświadczenie o odstępstwie zawiera wszystkie wymagane dane, proboszcz potwierdza dokument swoim podpisem i pieczęcią parafialną, umieszczając datę. Uwierzytelnioną kopię tego dokumentu proboszcz przesyła do kurii swojej diecezji. Kuria diecezjalna, jeśli nie stwierdzi nowych okoliczności, poleca proboszczowi parafii chrztu odstępcy (także w przypadku, gdy odstępstwo miało miejsce w parafii chrztu) dokonanie stosownego wpisu do parafialnej księgi ochrzczonych. Jeżeli odstępca przyjął chrzest w parafii, która należy do innej diecezji, wówczas kuria diecezjalna przesyła informację o wystąpieniu z Kościoła do kurii diecezji chrztu odstępcy. Proboszcz parafii zamieszkania odstępcy ma obowiązek także dokonać odpowiedniego wpisu w kartotece parafialnej. Należy zadbać, aby analogiczny wpis został umieszczony także w duplikatach ksiąg metrykalnych. Dokumentację tej sprawy, zwłaszcza oryginał oświadczenia odstępcy, należy zachować w archiwum parafii, w której dokonany został formalny akt wystąpienia.

 

13. Ordynariusz może zadeklarować zaciągniętą karę ekskomuniki, z zachowaniem odpowiednich przepisów prawa (kan. 1364; 1342; 1717-1728).

 

14. Treść wpisu w księdze ochrzczonych na marginesie aktu chrztu odstępcy (zob. kan. 535 § 2) winna brzmieć: „Dnia …….. w Parafii…….. w …… formalnym aktem wystąpił(a) z Kościoła katolickiego”. Adnotacja ta musi być umieszczana na świadectwie chrztu.

 

15. Świadectwo chrztu z odpowiednią adnotacją jest jedynym dokumentem potwierdzającym formalny akt wystąpienia z Kościoła.

 

16. W przypadku, gdy do kurii lub parafii wpłynie informacja z zagranicy o wystąpieniu z Kościoła dokonanym wobec urzędnika cywilnego, nie odnotowuje się tego faktu w księdze ochrzczonych. Zawiadomienie należy zachować w archiwum parafii, a przy okazji osobistej rozmowy z osobą, której sprawa dotyczy, podjąć z powagą tę kwestię, z zachowaniem wszystkich wymogów niniejszego dokumentu.

 

17. Jeśli w księdze ochrzczonych znajduje się, dokonana przed opublikowaniem niniejszego dokumentu, adnotacja o wystąpieniu z Kościoła tych, którzy wobec urzędnika cywilnego zgłosili wystąpienie, tego rodzaju wpisy należy traktować z należytą rozwagą. Jeśli z wiedzy na temat danej osoby wynika, że pomimo złożonej deklaracji nie miała rzeczywistej woli wystąpienia z Kościoła, należy zwrócić się do kurii z wnioskiem o anulowanie adnotacji w księdze ochrzczonych. Jeśli sprawa wyniknie przy okazji pogrzebu, można udzielić katolickiego pogrzebu w formie uznanej przez proboszcza, o ile praktyka życia zmarłej osoby pozwala sądzić, iż nie miała ona woli zrywania ze wspólnotą Kościoła, lub gdy przed śmiercią dała oznaki pokuty (kan. 1184 § 1).

 

18. Pomimo aktu odstępstwa niezniszczalny charakter, jaki wyciska sakrament chrztu św. (kan. 849), pozostaje niezatarty. Odstępca, chcący powrócić do wspólnoty Kościoła, zgłasza się do swojego proboszcza. Po odbyciu stosownego przygotowania, może być ponownie przyjęty do pełnej wspólnoty z Kościołem katolickim. Sprawę należy wówczas przedstawić w kurii diecezjalnej. Jedynie ordynariusz może uwolnić z ciążącej na odstępcy kary ekskomuniki, z zachowaniem przepisu kan. 1357. Po uwolnieniu z kary kościelnej należy dokonać stosownej adnotacji w księgach metrykalnych. Powracający do pełnej wspólnoty z Kościołem katolickim winien złożyć wyznanie wiary według zatwierdzonego obrzędu („Obrzędy chrześcijańskiego wtajemniczenia dorosłych” – dodatek).

 

19. Jeśli odstępca w czasie, w którym znajdował się poza wspólnotą Kościoła, zawarł małżeństwo w jakiejkolwiek formie, sprawę należy przedłożyć kurii diecezjalnej celem ustalenia jego stanu kanonicznego.

 

20. W niebezpieczeństwie śmierci grożącym odstępcy zakaz przyjmowania sakramentów ulega zawieszeniu. W takiej sytuacji, podlegający karze ekskomuniki może otrzymać sakramentalne rozgrzeszenie, przyjąć namaszczenie chorych i przystąpić do Komunii św. (kan. 1352 § 1), jeżeli o to dobrowolnie poprosi i okaże postawę nawrócenia. Gdy minie niebezpieczeństwo śmierci należy zastosować procedurę, o której w punkcie 18.

 

21. Zachęca się usilnie wiernych do nieustannego pielęgnowania i pogłębiania więzi we wspólnocie ludu Bożego oraz odważnego dawania świadectwa wiary, aby wielorakie trudności, napięcia i kryzysy ziemskiego życia mogły być skuteczniej przezwyciężane.

 

22. Wszystkich zaś wiernych wzywa się do modlitwy za tych braci i siostry, którzy jak ewangeliczne zagubione owce oddalili się od wspólnoty Kościoła, by powrócili na drogę jedności wiary, sakramentów i zwierzchnictwa kościelnego”.

 

Jan Bodakowski

Komentarze (27):

Zenobi2020.01.11 13:22
Biedakowski, ty się módl, a my zrobimy sobie grila w wolnym czasie.
hinol2020.01.11 12:33
nikt mnie i innych, "autora" też nie pytał, czy chce być katolikiem. pytał? nie pytał! oto gwałt na wolnej woli i wolności przekonań. teraz dokonaj apostazji, wystaw się na katolickie pistolety przy skroni poniżania i lżenia, bo chcesz mieć wolną wolą i wolność przekonań. sekta? sekta!
1232020.01.11 9:45
Do społeczności Kościoła należą w pełni ci, co mając Ducha Chrystusowego w całości przyjmują przepisy Kościoła wraz ze wszystkimi ustanowionymi w nim środkami zbawienia i w jego widzialnym organizmie pozostają w łączności z Chrystusem rządzącym Kościołem przez papieża i biskupów, w łączności mianowicie polegającej na więzach wyznania wiary, sakramentów i zwierzchnictwa kościelnego oraz wspólnoty. A RESZTA TO SIE MOZE WYPISAC TAKZWANI LETNI KATOLE DROGA WOLNA !!!!!
hinol2020.01.11 12:47
Pan do kościoła to sam się zapisał, czy też mając w d pana ewentualne przekonania starzy wciągnęli niczym w sekcie? pan ma przekonanie do tej religii, czy po prostu boi się starym sprzeciwić? bo wolna wola to w kościele wróg numer jeden. nikt nikogo o zdanie nie pyta, masz należeć i koniec!
Zenobi2020.01.11 13:23
Trzeba było nie zapisywać siłą!
Michauowa2020.01.11 8:04
W cywilizowanym kraju knur bodakowski już by miał kilkanaście pozwów na karku za ten text.
KNUR2020.01.11 9:47
W cywilizowanym kraju TAKI KNUR CO OBRAZA BODAKOWSKIEGO ...JAK TY już by miał kilkanaście pozwów ZA TAKEI OBRAZANIE
hinol2020.01.11 4:58
jak cię boli ząb to się pomódl do Jezusa, Matki Boskiej albo św Antoniego, na pewno pomogą ci w bólu. lecisz do apteki i lekarza bo ci pomogą. ile jest kłamstw w katolickiej mentalności? nienawiść do nauki i korzystanie z niej hojnie. to nawet nie jest hipokryzja, to nowe słowo jest potrzebne.
izydor2020.01.10 22:29
Ale niech wychodzą z Kościoła, niech wybierają apostazje , piekło jest wielkie i głębokie wszyscy się zmieszczą.
anonim2020.01.10 22:56
Piekło jest wielkie dla ciebie, a nie dla tych, którzy wierzą w coś innego !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
izydor2020.01.11 8:58
Nie ma innej wiary poza wiarą w JEZUSA CHRYSTUSA reszta to sekta i błądzenie.
hinol2020.01.11 12:41
pan się bój piekła i za ochronę przed nim płać grube tysiące z cienkiej emerytury. ja w tym czasie kupię sobie dobrze wypieczony chlebek i posmaruje go masełkiem śmiejąc się z pańskiej głupoty. odegrasz się pan po śmierci. pan się będziesz ze mnie śmiał, ja będę dawno nie żył i miał to wyebane! dobry chlebek, uhm, szyneczka do tego, u lala!
anonim2020.01.10 21:53
W pośredniaku byłeś, specjalisto od braków kadrowych?
JANOSIK2020.01.10 20:21
A mam pytanie , kto czytal caly artykul? NIKT to co tu jajcycie.Milego wieczoru
Contral2020.01.10 16:45
Mam pytanko. Jaka jest różnica między katolikiem, który dokonał aktu apostazji a katolikiem, który ni z tego ni z owego uznał, że ma gdzieś Kościół mimo , że nie dokonał aktu apostazji? Chyba żadna skoro sakramentu chrztu i bierzmowania nie można wygumkować. A papier to papier. Nie ma papiera, nie ma człowieka. Tylko, że te sakramenty i tak nie będą wygumkowane. A nie prościej po prostu wywalić wszystkie w domu święte obrazy i krzyże i nie chodzić do Kościoła, mieć w nosie takie czy inne uroczystości religijne oraz wierzyć w co się chce. A potem ogłaszać wszem i wobec, że Boga nie ma, Bóg umarł albo że Bóg jest inny niż sobie to ludzie Kościoła wyobrażają. No i oczywiście nie ma żadnego zgniłego dekalogu. Po co te urzędowe bzdury?
RHQQ22020.01.10 17:04
Po pierwsze brak apostazji u osoby która się z Kościołem nie utożsamia jest zwyczajną obłudą i zakłamaniem - to takie pozostawianie sobie furtki nie wiadomo dokąd - chyba że ktoś jest tak zaburzony że nie potrafi określić własnych przekonań. Po drugie wiara w Dekalog tez obliguje do apostazji bo katolicyzm jest z Dekalogiem sprzeczny - więc zarówno niewierzący jak i ci, którym Dekalog starotestamentowy leży jakoś bardzo na sercu, oraz ci, którzy wierzą w jakichkolwiek z pozostałych tysięcy bogów, a zostali ochrzczeni (czy gwałtem wbrew swojej woli czy dobrowolnie, to bez różnicy) a nie poddali się apostazji żyją w hipokryzji i zakłamaniu - używając katolickiej terminologii powiedziałbym że oni żyją w grzechu.
akbar2020.01.10 17:39
Niemowlak ochrzczony gwałtem wbrew swej woli? I nie ma żadnych tysięcy bogów. Jest jeden Bóg, w którego ludzie wierzą na tysiąc sposobów.
RHQQ22020.01.10 18:17
A możesz mi wyjaśnić jak niemowlak wyraził niby swoją wolę bycia ochrzczonym? Bogów w których ludzie obecnie wierzą jest ponad 3 tysiące. Niewiele ponad 14% z tych wierzących wierzy w tego katolickiego, reszta w swoich.
Irena2020.01.12 2:35
Przecież dopiero od 18 roku możesz być pełnoletni i A za dzieci rodzice odpowiadają ! Nie wiesz o tym ?
Henryk 2020.01.10 16:41
CO WAS INTERESUJE CO KTO ROBI ZE SWOIM ZYCIEM? Jakby było zgodnie z biblią, to do wspólnoty chrześcijańskiej mogłaby przystąpić dopiero osoba dorosła która wie dokładnie czego chce. Wy zaś zapisujecie niemowlaki wbrew ich woli. Widać to najlepiej po fakcie, że ponad 60% ochrzczonych katolików nawet nie chodzi do kościoła, nie praktykuje, nie chce nawet tej 1h tygodniowo poświęcić na waszą religię. Powinniście wrócić do korzeni i chrzcić osoby dorosłe. Wtedy jakość by wzrosła tej wiary, a także ilość ludzi którzy faktycznie wierzą i praktykują.
Robert2020.01.10 16:49
bo my chcemy nawet komus takiemu jak ty dac szanse zbawienia dlatego tez chrzcimy niemowlaki ,Jak Ci nie pasuje to masz napisane co masz zrobic I pa.
Henryk 2020.01.10 18:25
Ale jeśli ja zachęcam was do wizyty u terapeuty i wyrośnięcia z mikołaja i innych bajek, to zaraz kwik. Nie mam z wami nic wspólnego i nie będę miał. Pozdrawiam
Garou2020.01.10 19:07
"Nie mam z wami nic wspólnego". Masz. Boga. My go kochamy ty nim pogardzasz.
anonim2020.01.10 22:51
Dlaczego mam nim pogardzać. Ja wierzę w inne BAJKI.
Wiesław Kaloryfer2020.01.10 15:52
Pkt 16. Widzę, że ktoś poszedł po rozum do głowy. Bo ponoć była trochę wczesniej tych przypadków, że ktoś po powrocie z pracy w Niemczech dowiadywał się, że jest apostatą, bo jakiemuś urzędasowi, by oszczędzić na podatkach podał, że jest niewierzący.
aaa_kotki_dwa2020.01.11 2:49
Jak wyceniasz swoją wiarę tak nisko, ze przegrywa ona z paroma euraskami to w Niemczech wywalają Cię z kościoła na zbity pysk i odpowiednia adnotacja płynie do Polski.
Katolik2020.01.10 15:49
A w pośredniaku byliście, Bodakowski?