Ukraińskiej armii szybko udało się uporać z czeczeńskimi bojownikami, którzy z powodu ogromnych strat zostali ewakuowani na Białoruś, skąd wrócili do Czeczeni. Kadyrowcy nie brali udziału w walkach. Zajmowali się głównie nękaniem ludności cywilnej. Mieli też dodatkowe, specjalne zadanie, o którym jeden z nich opowiadał w przechwyconym przez ukraińskie służby nagraniu.

Powołując się na przechwycone nagranie rozmowy telefonicznej jednego z czeczeńskich bojowników Służba Bezpieczeństwa Ukrainy poinformowała, że wśród głównych zadań oddziałów specjalnych Ramzana Kadyrowa było „sprzątanie” po walce i eliminowanie rosyjskich żołnierzy zbiegłych z pola walki. Chociaż kadyrowcy stanowią część Gwardii Narodowej Federacji Rosyjskiej, rosyjskich żołnierzy nie traktowali jak swoich. Nazywali ich „wszami” i chętnie zabijali.

Poza strzelaniem do uciekających Rosjan, Kadyrowcy gnębili ludność cywilną i nagrywali materiały propagandowe. Dziś nazywa się ich „żołnierzami z TikToka”. Chętnie udostępniali w mediach społecznościowych swoje zbrodnie próbując przestraszyć Ukraińców. Na Ukrainie jednak wytrzymali do 13 marca. Potem uciekli.

kak/Ukrinform, tvp.info.pl