Tomasz Wandas, Fronda.pl: Od początku roku 2017 będzie obowiązywała stawka minimalna 12zł. Wielu Polaków jednak zastanawia się już, czy rząd przewidział, iż wielu pracodawców będzie próbowało obejść ustawę.


Ewa Kozanecka (PiS): Podstawowym celem ustawy jest wyeliminowanie patologii związanych z nadużywaniem umów cywilnoprawnych. Wielu pracodawców, chcąc obniżyć koszty zatrudnienia, zastępuje umowy o pracę właśnie umowami cywilnoprawnymi. Ustawa ma zapobiec tym nadużyciom i równocześnie chronić osoby otrzymujące wynagrodzenie na najniższym poziomie. W praktyce dochodzi często do sytuacji, w których osoba wykonująca pracę na podstawie umowy cywilnoprawnej ma ustalone wynagrodzenie na poziomie znacznie niższym od minimalnego wynagrodzenia przysługującego za pracę w ramach stosunku pracy. Obejście przepisów dotyczących minimalnej stawki godzinowej będzie trudne, ponieważ na straży ich przestrzegania będzie stać Państwowa Inspekcja Pracy, która zyska dodatkowe uprawnienia kontrolne w tym zakresie. Za naruszenie przepisów dotyczących wypłacania minimalnej stawki godzinowej przewidziane będą kary nawet do 30 tys. zł.

Jakie będą inne konsekwencje dla pracodawców? Czy będzie oznaczało to redukcję liczby zatrudnionych?

Rząd Prawa i Sprawiedliwości dąży do zapewnienia najmniej zarabiającym godnego wynagrodzenia, co nie miało miejsca za rządów PO-PSL.  Ustawa jest  sposobem na wyeliminowanie patologii na rynku pracy, m.in. tych pracodawców, którzy oferują zleceniobiorcom bardzo niskie stawki, np. 3 zł za godzinę. Rząd  chce ukrócić ten proceder. Ponadto ustawa ma zapobiec stosowaniu umów cywilnoprawnych, które bardzo często zastępują umowy  o pracę. Zatem chcemy przywrócić sprawiedliwe zasady zatrudniania i wynagradzania pracownikom.  Pragnę przypomnieć, że ustawa była poprzedzona konsultacjami społecznymi i została pozytywnie przyjęta przez Radę Dialogu Społecznego, której to reprezentantami są także pracodawcy.  

Większość pracodawców już teraz bardzo narzeka, że podatki za pracowników są ogromne. Czy są przewidywane jakieś ulgi? 

Rząd Prawa i Sprawiedliwości doskonale zna problemy przedsiębiorców, dlatego w ostatnim czasie przyjął projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych. Od 1 stycznia 2017 r. podatek CIT płacony przez małych  i średnich przedsiębiorców zostanie obniżony z 19 do 15 proc. Szacuje się, że z obniżonej 15-procentowej stawki podatku dochodowego od osób prawnych będzie mogło skorzystać ok. 90 proc. podatników CIT, czyli blisko 400 tys. firm. Ponadto przewidywane są  ulgi dla  przedsiębiorców rozpoczynających działalność gospodarczą, a także zatrudniających osoby bezrobotne. Należy tu również wspomnieć o Planie Morawieckiego, który w swoich założeniach będzie spełniał oczekiwania przedsiębiorców.

Bardzo dziękuję za rozmowę.