- Nie mogłem uwierzyć w to, że Tomek nie potrafi zauważyć faktu, jak wiele dobrego się stało dzięki WOŚP. On w imię niezrozumiałych dla mnie zasad, bo Owsiak "nie jest na sto procent z nami", to trzeba go uszczypnąć i obrazić – oznajmił ks. Sowa w rozmowie z Moniką Olejnik, jakby nie czytał w ogóle tego, co pisaliśmy przez kilka ostatnich dni. A przecież, wydawałoby się jasno i wyraźnie pisaliśmy, że istotą naszych frondowych zarzutów wobec Owsiaka nie jest jego akcja (o jej dobrych stronach pisałem nawet wczoraj), a jego słowa, którymi rozpoczął on dyskusję o zabijaniu chorych (co określił mianem pomagania im). Nie ma to nic wspólnego z tym, że Owsiak nie jest „w 100 procentach z nami”, a z tym, że jest przeciwko chorym i opowiada się za ich zabijaniem. Czy to są „niezrozumiałe dla ks. Sowy” zasady? Czy nie widzi on, że Owsiak jasno i zdecydowanie opowiedział się po stronie cywilizacji śmierci?
W rozmowie z Moniką Olejnik ks. Sowa rozmowywał także znaczenie słów Owsiaka. - Owsiak tłumaczył swoje słowa. Wielokrotnie czytałem, jak Owsiak je interpretował, jak się wycofywał. Przeczytałem opinie kilku biskupów na ten temat i wydaje mi się, że nie było to tak jednoznaczna deklaracja – podkreślał. A ja – może złośliwie przytoczę te słowa. „Osobiście dopuszczam taki sposób pomocy, bo ja to tak rozumiem – eutanazja to dla mnie pomoc starszym w cierpieniach” - mówił w rozmowie z Dziennikiem. Gdzie tu jest niejednoznaczność? Owszem później nastąpiły mętne tłumaczenia, ale Owsiak nigdy nie kwestionował, że słowa takie wypowiedział...
Cieszy natomiast, że ks. Sowa odciął się od prób czynienia z Owsiaka „świeckiego Mesjasza”. - Uważam, że nie można doprowadzać do sytuacji, w której z Owsiaka czyni się diabła wcielonego, a z drugiej strony świeckiego świętego, Mesjasza. On uruchamia pewną aktywność społeczną, ale jest człowiekiem wielowymiarowym i jego różne działania były krytykowane, bo nie każdemu ten styl pasuje – powiedział, jakby nie dostrzegając, że nikt z niego diabła nie czyni, co najwyżej zauważa, że jego działanie może mieć korzystne dla diabła skutki. A takimi będzie, gdy na skutek jego działań zalegalizuje się w Polsce zabijanie chorych.
TPT/RadioZet
