Bezpośrednią przyczyną wystosowania listy do Urzędu Ochrony Konkurencjii Konsumentów były skargi, jakie napływały do Rzecznika Praw Obywatelskich. Ich powodem jest dowolne definiowanie przez ubezpieczylciela "martwego dziecka” co, posługując się prawniczą terminologią, stanowi ryzyko naruszenia zbiorowych interesów konsumentów.
Irena Lipowicz przeanalizowała proponowane przez Towarzystwa Ubezpieczeniowe umowy pod kątem newralgicznej kwestii definicji martwego dziecka. Wynika z nich przede wszystkim to, że ubezpieczyciele samowolnie określają takie definicje, co jest poważnym naruszeniem prawa. Co więcej, mamy do czynienia z sytuacją kuriozalną, w której martwe dziecko to, w zależności od subiektywnej oceny wybranej firmy, dziecko urodzono albo po 22. tygodniu ciąży, także po 36. tygodniu, a nawet dopiero te, które przeżyło co najmniej 24 godziny od porodu.
I tak Towarzystwo Ubezpieczeniowe COMPENSA S.A. za dziecko uznaje istotę, która przyszła na świat w 36. tygodniu ciąży. Natomiast prawo do urodzenia przyzna mu dopiero, jeśli przeżyje 24 godziny od momentu narodzin.
PZU S.A. ubezpieczenia nie wypłaci, jeśli martwe dziecko urodziło się przed upływem 22. tygodnia ciąży, dodatkowo wymaga urzędowego zarejestrowania urodzenia. Na 22. tydzień ciąży wskazuje również Aviva. Z kolei Allianz za urodzenie “martwego dziecka” przyjmuje granicę 20. tygodnia ciąży, zaś WARTA S.A. za minimum przyjmuje 23. tydzień ciąży (lub dziecko, które nie ukończyło 1 roku życia). To tylko niektóre przykłady, a więc ilu ubebzpieczycieli, tyle różnych definicji.
W swoim piśmie do Prezeza Urzędu Ochrony Konkurencjii Konsumentów Lipowicz przypomina, że art. 38 Konstytucji RP zapewnia ochronę życia każdemu człowiekowi, zaś powszechnie przyjmuje się, że istota ludzka podlega ochronie już od chwili poczęcia. Powołuje się także na przepisy Kodeksu cywilnego i Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Które przyznają dziecku nienarodzonemu osobowość prawną. Powołując się na nauki prawne oraz na ustawę z 7 stycznia 1993 roku, Lipowicz przypomina, że pojęcie “człowiek” odnosi się również do dziecka w fazie prenatalnej.
Niedopuszczalne jest zatem samowolne definiowanie przez Towarzystwa Ubezpieczeniowe pojęcia “martwe dziecko” powołując się na subiektywnie pojmowane kryterium wieku. Jeszcze większe oburzenie budzi stosowany przez COMPENSĘ wymóg przeżycia dziecka przez co najmniej 24 godziny od momentu urodzenia.
Towarzystwa Ubezpieczeniowe – pisze Lipowicz - działając pozornie zgodnie z prawem, moim zdaniem naruszają zbiorowe interesy konsumentów przy określeniu obowiązków ubezpieczycieli względem uprawnionego do świadczenia. Praktyki stosowane przez ubezpieczycieli Rzecznik Praw Obywatelskich podejrzewa o naruszanie zbiorowych interesów konsumentów, zaś określanie wieku dziecka czy wymóg zarejestrowania urodzenia przy przyznawaniu świadczenia nazywa “nieuzasadnionym”.
Podsumowując, Lipowicz zwraca uwagę, że działania ubebzpieczycieli są tym bardziej krzywdzące, gdyż zmuszają rodziców, znajdujących się w i tak dramatycznej sytuacji śmierci swojego dziecka, do udowadniania, że przysługuje im świadczenie z tytułu jego urodzenia.
Marta Brzezińska
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

