„Bitwa Komisji Weryfikacyjnej to bitwa o sprawę fundamentalną – do kogo należy Polska. Do grupy przestępców, którzy są w układzie z grupą prawników czy do zwykłych Polaków?” - mówił dziś w „Gościu Wiadomości” na antenie TVP Info wiceminister sprawiedliwości i przewodniczący komisji ds. reprywatyzacji w Warszawie Patryk Jaki.
Rozmowa dotyczyła między innymi uchylenia dziś przez komisję decyzji zwrotowej ws. kamienicy przy ulicy Marszałkowskiej 43. Jak podkreślił minister, kamienicę zwrócono komuś, kto miałby 130 lat, a wystarczyło kilka minut aby potwierdzić, że ta osoba już nie żyje. Dodał, że tego typu decyzji komisja odkrywa niestety coraz więcej.
Jaki podkreślał również:
„Zbyt długo byliśmy przyzwyczajeni do tego, że za politykami stoją jakieś układy, prawnicy, a politycy nie bronią ludzi. Polityka to służba i musimy stać po stronie ludzi, którzy byli wyrzucani do piwnic, również Powstańców Warszawskich”.
Dodał także, że odpowiedzialność Hanny Gronkiewicz-Waltz może być znacznie większa, lecz „to już zadanie dla prokuratury”. Podkreślił też:
„Nie bądźmy naiwni. Pani prezydent mówi, że nic nie wiedziała, kiedy jej rodzina sprywatyzowała jedną z najbardziej atrakcyjnych kamienic, a rodzina wiceprezydenta robiła dokładnie to samo. Mówiąc b. delikatnie -w dziwnych okolicznościach zostało to zreprywatyzowane. Tłumaczenia, że nic nie wiedzieli są mało wiarygodne”.
Zaznaczał także, że nieprawdopodobne jest to, że prezydent Warszawy zamiast wspierać Komisję, stawia jej opór. Dodał także:
„Ratusz opowiadał bajki. Każdy, kto śledził prace komisji, widzi, że prawnicy ratusza robili wszystko, żeby nam przeszkadzać, a nie pomagać”.
Jaki nie szczędził Gronkiewicz-Waltz ostrej krytyki. Powiedział wprost, że „pozwalała na to złodziejstwo”, a okradano nie tylko osoby wyrzucane z kamienic, ale i nas wszystkich.
dam/TVP Info,Fronda.pl
