Kartuzi to zakon męski i żeński, założony w 1084 roku przez św. Brunona z Kolonii. Nazwa pochodzi od zlatynizowanej nazwy pierwszej siedziby Kartuzów – La Grande Chartreuse pod Grenoble we Francji (łac. Carthusia). Dewizą zakonu jest: Stat crux dum volvitur orbis (Krzyż trwa, podczas gdy świat się zmienia). Współcześnie na świecie są 24 kartuzje, w tym pięć należy do zakonu żeńskiego, w których łącznie przebywa 370 mnichów i 66 mniszek. W skład zabudowań kartuzji wchodził kościół i eremy, czyli domki dla mnichów). W Polsce istnieją wspólnoty osób świeckich, które swoją duchowość czerpią od św Brunona.
Święty Bruno na pewno nie jest świętym popularnym z Polsce. Jego postać i jego duchowość są jednak warte uwagi, zwłaszcza dla osób pragnących pogłębienia swojego życia duchowego. Sam św. Brunon tak o tym pisał: "Ile zaś samotność i cisza pustelni niesie miłośnikom swoim pożytku i boskiej radości, wiedzą tylko ci, którzy tego doświadczyli. Tu bowiem ludzie dzielni mogą powracać do siebie, o ile tylko zechcą, i mieszkać z samymi sobą, stale pielęgnować zalążki cnót i żywić się szczęśliwie owocami raju. Tu poszukuje się owego oka, które pogodnym wejrzeniem rani miłością Oblubieńca, przez które jeśli jest czyste i szczere, postrzega się Boga. Tu święci się pracowity odpoczynek i w spokojnym odpoczywa działaniu. Tu za trud bitewny odpłaca Bóg swoim bojownikom upragnioną nagrodą, pokojem właśnie, którego nie zna świat i radością w Duchu Świętym". Sam święty Bruno, choć był ideodawcą życia mniszego, sam w posłuszeństwie nieraz musiał je zostawiać, ponieważ wzywano go do pełnienia w Kościele poważnych obowiązków, na przykład był przełożonym słynnej szkoły katedralnej w Reims, a następnie doradcą papieża Urbana II.
W Polsce nie mamy klasztoru zakonu Kartuzów, żadna z fundacji, a kilka z nich było zakładanych na przestrzeni wieków, nie dotrwała do naszych czasów. Nazwa miasta „Kartuzy” ma związek z klasztorem, który znajdował się w pobliżu jezior. Siedziby kartuzów często powstawały niedaleko miejsc, w których łatwo można było łowić ryby, główne pożywienie zakonników nie jedzących mięsa. Ostatni kaszubski kartuz, który zmarł około 1850 roku, czyli przeszło 150 lat temu, polityka realizowana wówczas z Prusach nie pozwalała na przyjmowanie nikogo nowego do zakonu.
MP/chartreux.org/przewodnik-katolicki.pl
