„Sprawdzam” unijnemu establishmentowi mówią eurodeputowani Prawa i Sprawiedliwości, którzy przygotowali projekt rezolucji wzywającej Komisję Europejską do całkowitego zablokowania niemiecko-rosyjskiego gazociągu Nord Stream 2. Donald Tusk i jego koledzy z Europejskiej Partii Ludowej będą mieli idealną okazję udowodnić, że ich słowa o solidarności z Ukrainą i zerwaniu z rosyjskim biznesem nie były rzucane na wiatr.

Projekt przygotowany przez Annę Zalewską i prof. Zdzisława Krasnodębskiego ma trafić do Parlamentu Europejskiego już jutro. Europosłowie proponują surowe potępienie rosyjskiej agresji i z zadowoleniem przyjmując decyzję o wstrzymaniu certyfikacji gazociągu Nord Stream 2 chcą, aby już nigdy nie została ona wznowiona.

- „Unia Europejska zbyt długo bezczynnie przyglądała się międzynarodowej, agresywnej działalności Władimira Putina łamiącego reguły i zasady. Dziś w obliczu agresji Rosji na Ukrainę cały świat nakłada sankcje na rosyjski reżim. Nawet z Berlina i Waszyngtonu słychać głosy o rezygnowaniu z niemiecko-rosyjskiego projektu budowy gazociągu Nord Steam 2, co przyjmuję z nadzieją na geopolityczną refleksję”

- mówi w rozmowie z tvp.info europoseł Anna Zalewska.

Zauważa przy tym, że zachodni politycy niestety „bardzo szybko wycofywali się z twardej polityki w stosunku do Rosji”.

- „Dlatego dziś mówimy sprawdzam, zgłaszając projekt rezolucji wstrzymującej raz na zawsze Nord Stream 2. Politycy Europejskiej Partii Ludowej będą mieli możliwość udowodnić autentyczność swoich słów, które zbyt często były rzucane na wiatr! Władimir Putin nie uznaje dyplomacji, dla niego argumentem jest siła, a naszą największa siłą jest solidarność i zjednoczenie”

- podkreśla wskazując, że jest to swoisty test dla Donalda Tuska i jego środowiska.

Zobacz również: „Tusk stoi na czele partii Nord Stream 2”. „Jesteś agresywnym pitbullem”. Mocne starcie premiera Morawieckiego z szefem PO

kak/tvp.info.pl