Miliardy dolarów są każdego roku przeznaczane na rzecz organizacji charytatywnych i innych instytucji pozarządowych, które pomagają ubogim krajom. Według MSZ Polska przeznacza na te cele ponad 1,1 mld zł, głównie w postaci składek na rzecz organizacji, do których należymy. Czy środki te są wykorzystywane właściwie?
- Ogromna międzynarodowa pomoc, zwłaszcza amerykańska, nie jest kierowana zgodnie z rzeczywistymi potrzebami, tylko według wizji, jaką mają amerykańskie władze - uważa dr hab. Adam Bieniek. - Sprowadza się zachodnich specjalistów, którzy za bardzo duże pieniądze przeprowadzają badania na miejscu, głównie mieszkając pod ochroną, w wielogwiazdkowych hotelach, i poruszając się w konwojach, bez żadnego kontaktu z ludnością cywilną. I później według ich wizji rozdysponowuje się pomoc – dodaje profesor UJ.
Pomoc udzielana krajom trzeciego świata jest często krótkoterminowa. W Somalii czy też Demokratycznej Republice Konga stworzono doraźne enklawy pomocy – punkty rozdawnictwa żywności. Jednak władzę nad nimi przejęli lokalni watażkowie.
Duża część środków kierowana jest do władz afgańskich. Rząd ten jest jednak jednym z najbardziej skorumpowanych na świecie, więc z góry wiadomo, że pieniądze nie dotrą do najbardziej potrzebujących.
Organizacje, które posiadają długofalową koncepcję pomocy najbiedniejszym to najczęściej organizacje pozarządowe, w tym kościelne. Dysponują one jednak znacznie mniejszym budżetem.
eMBe/Naszdziennik.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

