Obecnie rosyjski gaz ziemny stanowi ok. 30 proc. całego zapotrzebowania Unii Europejskiej na ten surowiec. W Niemczech wartość ta wynosi aż 40 proc. Za Odrą gospodarcze relacje z Rosją cały czas się zacieśniają.
Obecna sytuacja, a wręcz jej pogłębienie, jest ważnym elementem rosyjskiej polityki zagranicznej. Poprzez uzależnienie Europy od swojego gazu, Rosja może wywierać mocną presję. Niestety, budowa Gazociągu Północnego jeszcze zwiększy europejskie uzależnienie.
Istnieje jednak możliwość uwolnienia się od Moskwy. Należy w tym celu poszukać nowych, regionalnych źródeł gazu. Następnie stworzyć infrastrukturę, która umożliwi jego wydobycie i dystrybucję. Wreszcie należy zwiększyć nacisk na pozyskanie energii ze źródeł alternatywnych.
Po nowe źródła złóż można skierować się na tereny Morza Kaspijskiego, centralnej Azji i północnej Afryki. Te regiony mogą dostarczyć o wiele więcej surowców, niż dotychczas. Zwiększenie współpracy w tym zakresie wymaga jednak dużych inwestycji, m.in. w budowę nowych gazociągów.
Także USA mogłyby dzięki łupkowemu boomowi odegrać ważną rolę w zaopatrywaniu Europy w gaz LNG. Obecnie transport surowca jest nieopłacalny i bardzo powolny. Konieczna jest budowa nowej infrastruktury, która przyspieszy proces przesyłu gazu.
Co być może najważniejsze, trzeba sięgnąć po europejskie zasoby gazu łupkowego. Przy obecnym zużyciu starczyłyby na 25 lat.
pac/forsal.pl
